Sport

Heidenheim o krok od sensacji, ale pechowy gol w 100. minucie daje Bayernowi remis 3:3

Bramkarz Diant Ramaj niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki po strzale Michaela Olise, pozbawiając gości bezcennych punktów w walce o utrzymanie.

4 min
Heidenheim o krok od sensacji, ale pechowy gol w 100. minucie daje Bayernowi remis 3:3
Bramkarz Diant Ramaj niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki po strzale Michaela Olise, pozbawiając gości bezcennCredit · BILD

Fakty

  • Bayern Monachium zremisował z Heidenheim 3:3 na Allianz Arena.
  • Budu Zivzivadze strzelił dwa gole dla Heidenheim, ustanawiając klubowy rekord czterech kolejnych meczów z bramką.
  • Leon Goretzka wyrównał na 2:2 po przerwie, zdobywając dwa gole.
  • Decydujący gol padł w 100. minucie po strzale Michaela Olise, który odbił się od słupka i pleców bramkarza Ramaja.
  • Heidenheim zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, tracąc trzy punkty do strefy barażowej.
  • Arijon Ibrahimović, wypożyczony z Bayernu do Heidenheim, zaliczył asystę przy drugim golu Zivzivadze.
  • Bayern wystawił rezerwowy skład, koncentrując się na rewanżu Ligi Mistrzów z PSG.

Dramat w Monachium: Heidenheim traci zwycięstwo w doliczonym czasie

Piłkarze Heidenheim byli o krok od sprawienia sensacji na Allianz Arena, prowadząc 3:2 do 100. minuty meczu. Ostatecznie jednak musieli zadowolić się remisem 3:3, po tym jak pechowy gol samobójczy bramkarza Dianta Ramaja pozbawił ich trzech punktów. Dla gości walczących o utrzymanie w Bundeslidze każda zdobycz jest na wagę złota, a strata zwycięstwa w ostatniej sekundzie boli podwójnie. Bayern Monachium, który już zapewnił sobie mistrzostwo, mógł pozwolić sobie na wystawienie wielu zmienników. Mimo to gospodarze długo nie potrafili znaleźć sposobu na zdeterminowaną obronę rywali. Dopiero w doliczonym czasie gry udało im się wyrwać remis, który uratował ich przed kompromitacją na własnym stadionie.

Szybkie prowadzenie gości i odpowiedź Bayernu

Heidenheim objął prowadzenie już w 22. minucie. Budu Zivzivadze perfekcyjnie wybiegł do podania Marnona Buscha z prawej strony i pokonał Jonasa Urbiga. Dziewięć minut później ten sam Busch zagrał do Erena Dinkciego, który minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki, podwyższając na 2:0. Bayern odpowiedział jeszcze przed przerwą za sprawą Leona Goretzki. Niemiecki pomocnik kapitalnym strzałem z rzutu wolnego trafił w górny róg, nie dając szans bramkarzowi. Po zmianie stron Goretzka ponownie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując dośrodkowanie Olise z rogu i doprowadzając do wyrównania.

Zivzivadze ponownie daje nadzieję, ale pech niszczy marzenia

W 76. minucie Zivzivadze po raz drugi wyprowadził Heidenheim na prowadzenie. Gruziński napastnik minął Olise i precyzyjnym strzałem w dalszy róg umieścił piłkę w siatce. Wydawało się, że to zapewni gościom zwycięstwo, ale los miał inne plany. W doliczonym czasie gry, gdy sędzia przedłużył mecz o dziesięć minut, Michael Olise zdecydował się na strzał zza pola karnego. Piłka odbiła się od słupka, a następnie pechowo od pleców bramkarza Ramaja i wpadła do siatki. Był to cios, który pozbawił Heidenheim bezcennych punktów w walce o utrzymanie.

Rekord Zivzivadze i statystyczny obraz meczu

Budu Zivzivadze zapisał się w historii Heidenheim, strzelając gole w czterech kolejnych meczach Bundesligi. To nowy klubowy rekord, który wcześniej należał do Erena Dinkciego (trzy mecze z rzędu we wrześniu 2023 roku). Gruzin udowodnił, że jest kluczowym zawodnikiem w ofensywie gości. Pod względem statystycznym mecz był niezwykle wyrównany. Bayern oddał 23 strzały (xG 2.21), podczas gdy Heidenheim 12 (xG 2.13). Oba zespoły stworzyły sobie podobną liczbę sytuacji, ale to gospodarze mieli więcej szczęścia w końcówce.

Sytuacja w tabeli i perspektywy Heidenheim

Po remisie Heidenheim nadal zajmuje ostatnie miejsce w Bundeslidze, tracąc trzy punkty do strefy barażowej, którą zajmuje FC St. Pauli. Zespół z Hamburga ma jednak jeden mecz mniej do rozegrania, co dodatkowo komplikuje sytuację podopiecznych Franka Schmidta. Dla Heidenheim każdy punkt jest na wagę złota, a strata zwycięstwa w tak dramatycznych okolicznościach może mieć psychologiczne konsekwencje. Zespół musi szybko otrząsnąć się po tym ciosie, jeśli chce uniknąć spadku z ligi.

Bayern myśli o Lidze Mistrzów, Heidenheim o utrzymaniu

Bayern Monachium, mając już zapewniony tytuł mistrzowski, skoncentrował się na rewanżowym meczu z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. Trener Thomas Tuchel dał odpocząć kilku kluczowym zawodnikom, co wpłynęło na poziom gry zespołu. Mimo to Bawarczycy zdołali uniknąć porażki, choć ich występ pozostawił wiele do życzenia. Heidenheim natomiast walczy o byt w najwyższej klasie rozgrywkowej. Każdy mecz to dla nich finał, a strata punktów w taki sposób boli podwójnie. Zespół musi teraz skupić się na kolejnych spotkaniach, aby odrobić straty do bezpiecznej strefy.

Pechowy wieczór bramkarza Ramaja

Diant Ramaj, bramkarz Heidenheim, przeżył koszmarny wieczór. Choć do 100. minuty bronił dobrze, to pechowa interwencja przy strzale Olise przesądziła o wyniku. Piłka po odbiciu od słupka trafiła w jego plecy i wpadła do siatki, co zostało uznane za gola samobójczego. Dla Ramaja to bolesne doświadczenie, ale bramkarz musi szybko zapomnieć o tym incydencie. Heidenheim czekają kolejne trudne mecze, a jego postawa będzie kluczowa w walce o utrzymanie. Zespół liczy, że bramkarz wyciągnie wnioski i wróci do swojej optymalnej formy.

Podsumowanie

  • Heidenheim stracił zwycięstwo w 100. minucie po pechowym golu samobójczym bramkarza Ramaja.
  • Budu Zivzivadze ustanowił klubowy rekord, strzelając w czwartym kolejnym meczu Bundesligi.
  • Leon Goretzka dwoma golami uratował Bayern przed porażką na własnym stadionie.
  • Heidenheim pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli, tracąc trzy punkty do strefy barażowej.
  • Bayern, skoncentrowany na Lidze Mistrzów, wystawił rezerwowy skład, co wpłynęło na poziom gry.
  • Mecz był wyrównany statystycznie (xG 2.21 do 2.13), ale szczęście sprzyjało gospodarzom.
Galerie
Heidenheim o krok od sensacji, ale pechowy gol w 100. minucie daje Bayernowi remis 3:3 — image 1Heidenheim o krok od sensacji, ale pechowy gol w 100. minucie daje Bayernowi remis 3:3 — image 2
Więcej na ten temat