Fala upałów uderzy w środę 13 maja: w Warszawie nawet 33°C w cieniu
Po przejściowym ochłodzeniu i nocnych przymrozkach do Polski wkroczy zwrotnikowe powietrze, a IMGW ostrzega przed ekstremalnymi temperaturami sięgającymi 33 stopni.
POLAND —
Fakty
- Kulminacja upałów prognozowana na środę 13 maja.
- Maksymalna temperatura w cieniu: 33°C w Warszawie, Radomiu, Lublinie i Zamościu.
- IMGW wydało alerty I i II stopnia przed upałami od czwartku 12:00.
- W nocy z 8 na 9 maja na północnym zachodzie temperatura spadnie do 2°C.
- Model ECMWF przewiduje odchylenie temperatury o kilkanaście stopni od normy wieloletniej 1991–2020.
- Na północy kraju (Gdynia, Gdańsk, Elbląg) w środę będzie 21–24°C dzięki bryzie.
- W czwartek 28 sierpnia w centrum i na południu termometry wskażą 31–32°C.
- W Andaluzji (Hiszpania) w czwartek 18 września prognozowane jest 42°C w cieniu.
Gwałtowny zwrot pogody: od arktycznego chłodu do żaru zwrotnika
Po kilku dniach przenikliwego zimna, które w piątek i sobotę przyniosły na Pomorzu, Warmii i Suwalszczyźnie zaledwie 8–11°C w dzień, Polska stoi u progu pierwszej w tym roku fali upałów. Meteorolodzy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) ostrzegają, że już w niedzielę 10 maja na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce temperatura podskoczy do 22–24°C, a w poniedziałek 11 maja zwrotnikowe powietrze z południa Europy zacznie szerokim strumieniem napływać nad kraj. Skok będzie gwałtowny: we wtorek 12 maja we Wrocławiu, Legnicy i Opolu termometry wskażą 29–30°C. Punktem kulminacyjnym stanie się środa 13 maja, gdy nad Mazowszem, Ziemią Łódzką, Lubelszczyzną i Podkarpaciem pojawi się potężna bordowa plama na mapach IMGW. W Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim i Kielcach spodziewane jest 31–32°C, a absolutne maksimum – 33°C – uderzy w rejonie Warszawy, Radomia, Lublina i Zamościa. Wszystkie wartości dotyczą temperatury w cieniu; w pełnym słońcu odczuwalna będzie znacznie wyższa.
Nocne przymrozki i kontrast termiczny między północą a południem
Zanim nadejdzie upał, noce z czwartku na piątek i z piątku na sobotę (8–9 maja) przyniosą w północno-zachodniej Polsce temperatury bliskie zeru. W Szczecinie, Koszalinie i Świnoujściu o poranku 9 maja termometry pokażą zaledwie 2°C – efekt nocnej radiacji ciepła przy bezchmurnym niebie, który grozi przygruntowymi przymrozkami. W środę 13 maja, gdy na południu i w centrum będzie panował żar, północ kraju pozostanie znacznie chłodniejsza. W Gdyni, Gdańsku i Elblągu zjawisko chłodzącej bryzy utrzyma temperatury w granicach 21–24°C. Różnica między północą a resztą kraju wyniesie więc nawet 12 stopni.
IMGW ostrzega: alerty pierwszego i drugiego stopnia przed upałami
IMGW wydał ostrzeżenia meteorologiczne, które zaczną obowiązywać w czwartek 28 sierpnia od godziny 12:00. Alerty pierwszego stopnia obejmują powiaty w województwach lubuskim, dolnośląskim, opolskim, łódzkim, wielkopolskim i kujawsko-pomorskim. Drugi stopień ostrzeżenia – oznaczający zagrożenie dla zdrowia – dotyczy części Mazowsza, Podlasia oraz województwa łódzkiego. Jak wyjaśnił meteorolog IMGW Przemysław Makarewicz w wypowiedzi dla Polskiego Radia, w poniedziałek na północy i zachodzie możliwe są przelotne opady deszczu i lokalne słabe burze, a we wtorek w pasie od Dolnego Śląska po Podlasie burze mogą być intensywniejsze. Do środy w centrum i na południu utrzyma się bardzo ciepła masa powietrza z temperaturą maksymalną 25–28°C.
Prognoza ECMWF: Polska czerwoną plamą na tle Europy
Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) opracowało animację dobowej temperatury maksymalnej na 10 dni – od poniedziałku 4 do środy 13 maja. Z danych wynika, że po chwilowym ochłodzeniu w piątek i sobotę, w niedzielę 10 maja ciepło wróci na południe i zachód (22–24°C, w rejonie Katowic do 25°C). W poniedziałek 11 maja na Mazowszu będzie 26°C, na Lubelszczyźnie 25°C, a na Śląsku nawet 27°C. Mapa anomalii temperatury dla Europy na 13 maja pokazuje wyjątkowy kontrast: zachodnia część kontynentu (Portugalia, Hiszpania, część Francji) znajduje się pod wpływem chłodniejszego powietrza, podczas gdy środkowa Europa – zwłaszcza Polska – zaznacza się intensywną czerwienią. Oznacza to temperatury wyraźnie wyższe od normy wieloletniej 1991–2020, miejscami nawet o kilkanaście stopni.
Upały w Hiszpanii: 42°C w Andaluzji i ryzyko dla turystów
Podczas gdy Polska przygotowuje się na pierwszą falę gorąca, południe Europy wciąż zmaga się z ekstremalnymi temperaturami. Hiszpania, najcieplejszy kraj kontynentu, w ostatnich dniach notowała 40°C w Sewilli. W czwartek 18 września w Andaluzji termometry mogą wskazać nawet 42°C w cieniu – będzie to jedna z najpóźniejszych tak intensywnych fal upałów w sezonie letnim, grożąca pobicie historycznych rekordów dla drugiej połowy września. Dla polskich turystów, którzy wybrali ten okres w nadziei na złagodzenie letnich upałów, oznacza to konieczność zachowania szczególnej ostrożności. Eksperci zalecają unikanie ekspozycji na słońce, lekką odzież, nakrycie głowy i intensywne nawadnianie, by zapobiec odwodnieniu i udarowi cieplnemu. Według prognoz temperatury powyżej 35°C mogą utrzymać się na południu Hiszpanii do końca miesiąca, a powyżej 30°C – nawet do połowy października.
Obciążenie dla organizmów i zalecenia na czas upałów
Gwałtowny wzrost temperatury do 33°C w cieniu – przy odczuwalnej znacznie wyższej w słońcu – stanowi ogromne obciążenie dla organizmu, zwłaszcza dla osób starszych, dzieci i chorych przewlekle. Meteorolodzy podkreślają, że w kulminacyjnym momencie fali, w środę 13 maja, w pełnym słońcu odczucie żaru i duszności będzie spotęgowane. Władze sanitarne przypominają o podstawowych zasadach: picie dużej ilości wody, unikanie przebywania na słońcu w godzinach 11–16, noszenie przewiewnej odzieży i nakrycia głowy. W regionach objętych alertem II stopnia zaleca się ograniczenie aktywności fizycznej na zewnątrz. Na północy kraju, gdzie temperatury pozostaną łagodniejsze, zagrożenie jest mniejsze, ale różnice termiczne między regionami mogą zaskakiwać.
Druga strona pogody: od przymrozków po tropikalne noce
Analizując nadchodzące zmiany, nie można pominąć nocnego wymiaru fali upałów. Zanim nadejdzie gorąco, noce z 8 na 9 maja będą w północno-zachodniej Polsce lodowate – 2°C przy gruncie. Po kulminacji upałów, w nocy z 13 na 14 maja, temperatury w centrum i na południu mogą nie spaść poniżej 20°C, co da niemal tropikalny charakter. Taki kontrast – od przymrozków do upałów w ciągu zaledwie kilku dni – jest typowy dla kapryśnej polskiej wiosny, ale skala zjawiska, z odchyleniem od normy sięgającym kilkunastu stopni, budzi niepokój. IMGW zapowiada dalsze monitorowanie sytuacji i aktualizację ostrzeżeń.
Podsumowanie
- Pierwsza fala upałów w Polsce w 2025 roku osiągnie kulminację 13 maja z temperaturą do 33°C w cieniu na Mazowszu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.
- IMGW wydało alerty I i II stopnia; najwyższy stopień ostrzeżenia obejmuje część Mazowsza, Podlasia i województwa łódzkiego.
- Przed upałami wystąpią nocne przymrozki (2°C) na północnym zachodzie, a w trakcie fali północ kraju pozostanie chłodniejszy (21–24°C) dzięki bryzie.
- Model ECMWF wskazuje na odchylenie temperatury o kilkanaście stopni od normy wieloletniej 1991–2020.
- W Hiszpanii w czwartek 18 września prognozowane jest 42°C w Andaluzji, co może być rekordem dla drugiej połowy września.
- Zaleca się unikanie słońca w godzinach 11–16, picie dużej ilości wody i noszenie lekkiej odzieży, szczególnie w regionach objętych alertami.




Jarosław Królewski: od małej wsi do światowej czołówki AI i futbolu
