Nowy fotoradar na DK91 w Zajączkowie Tczewskim już rejestruje wykroczenia
Od 29 kwietnia kierowcy na drodze krajowej nr 91 muszą liczyć się z mandatami, a precedens w Holandii pokazuje, że można podważyć karę, powołując się na Google Street View.
POLAND —
Fakty
- Nowy fotoradar uruchomiono 29 kwietnia 2026 roku w Zajączkowie Tczewskim na DK91.
- Dozwolona prędkość na odcinku objętym pomiarem wynosi 70 km/h.
- Urządzenie to model TraffiStar SR390 w żółtej obudowie.
- Lokalizację wybrano na podstawie danych o wypadkach i kolizjach, we współpracy z GDDKiA i Policją.
- W Holandii kierowca unieważnił mandat, argumentując, że nie rozpoznał terenu zabudowanego na zdjęciach z Google Street View.
- W Polsce planowane jest uruchomienie łącznie 70 nowych fotoradarów przy drogach krajowych.
Fotoradar w Zajączkowie Tczewskim rozpoczął pracę
W środę, 29 kwietnia, dokładnie w południe, nowy fotoradar w miejscowości Zajączkowo Tczewskie na drodze krajowej nr 91 rozpoczął rejestrację wykroczeń. Urządzenie działa w trybie pełnej kontroli prędkości, co oznacza, że każdy kierowca przekraczający dozwolone 70 km/h musi liczyć się z mandatem. Odcinek objęty pomiarem jest odpowiednio oznakowany, a sam fotoradar – model TraffiStar SR390 – umieszczono w charakterystycznej żółtej obudowie, zgodnej z obowiązującymi w Polsce standardami. Kierowcy, którzy przeoczą znaki, mogą szybko przekonać się o zmianie zasad na tym fragmencie drogi.
Jak wytypowano lokalizację nowego urządzenia
Miejsce instalacji fotoradaru nie zostało wybrane przypadkowo. Lokalizacje nowych urządzeń w Polsce są typowane przy współpracy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Policji. W procesie wyboru analizowano konkretne dane dotyczące zdarzeń drogowych. Pod uwagę brano przede wszystkim liczbę i rodzaj wypadków oraz kolizji, liczbę osób rannych i ofiar śmiertelnych, a także czynniki zwiększające ryzyko zdarzeń. Uwzględniono również infrastrukturę drogową i otoczenie, w tym obecność przejść dla pieszych, ścieżek rowerowych oraz miejsc generujących większy ruch.
Precedens z Holandii: mandat podważony dzięki Google Street View
Choć nowy fotoradar w Zajączkowie Tczewskim działa bez zarzutu, kierowcy mogą mieć nadzieję na skuteczną obronę w przypadku mandatu – przynajmniej w niektórych sytuacjach. W Holandii sąd stanął po stronie kierowcy, który skutecznie podważył karę za przekroczenie prędkości, wykorzystując zdjęcia z Google Street View. Kierowca argumentował, że nie rozpoznał terenu zabudowanego na podstawie dostępnych w serwisie obrazów, co wpłynęło na jego ocenę sytuacji na drodze. Sąd uznał tę argumentację i uchylił mandat. Sprawa ta pokazuje, że nawet w dobie zaawansowanych technologii pomiarowych, precyzyjne oznakowanie i czytelność infrastruktury pozostają kluczowe.
70 nowych fotoradarów na drogach krajowych
Fotoradar w Zajączkowie Tczewskim to jeden z 70 nowych fotoradarów, które mają stanąć przy drogach krajowych w Polsce. Program rozbudowy systemu automatycznego nadzoru nad prędkością jest realizowany przez GDDKiA we współpracy z Policją, a jego celem jest poprawa bezpieczeństwa na najbardziej niebezpiecznych odcinkach. Każda lokalizacja jest wybierana na podstawie szczegółowej analizy danych o wypadkach i kolizjach. Nowe urządzenia mają działać w sposób ciągły, rejestrując wykroczenia przez całą dobę.
Konsekwencje dla kierowców i dalsze plany
Dla kierowców oznacza to konieczność jeszcze większej uwagi na drogach krajowych, zwłaszcza w miejscach, gdzie wcześniej nie było stałej kontroli prędkości. Mandat z fotoradaru nie zawsze musi oznaczać przegraną – jak pokazuje holenderski precedens, istnieją możliwości odwołania, ale wymagają one solidnych podstaw prawnych. W najbliższych miesiącach można spodziewać się uruchamiania kolejnych fotoradarów w ramach planu 70 urządzeń. Każda nowa lokalizacja będzie poprzedzona odpowiednim oznakowaniem, a kierowcy powinni zapoznać się z aktualnymi ograniczeniami prędkości na danych odcinkach.
Bezpieczeństwo czy pułapka? Analiza skuteczności fotoradarów
Fotoradary od lat budzą kontrowersje – jedni widzą w nich skuteczne narzędzie poprawy bezpieczeństwa, inni zarzucają im, że służą głównie generowaniu wpływów do budżetu. W przypadku nowego urządzenia na DK91 dane wskazują, że lokalizacja została wybrana ze względu na realne zagrożenie, a nie potencjalne zyski. Niezależnie od opinii, faktem jest, że liczba wypadków na odcinkach objętych stałym nadzorem spada. Kluczowe pozostaje jednak, aby system był przejrzysty, a kierowcy mieli świadomość, gdzie i dlaczego są kontrolowani. Holenderski precedens z Google Street View może stać się argumentem w dyskusji o proporcjonalności kar i czytelności oznakowania.
Podsumowanie
- Nowy fotoradar na DK91 w Zajączkowie Tczewskim działa od 29 kwietnia 2026 roku, rejestrując przekroczenia prędkości powyżej 70 km/h.
- Lokalizację wybrano na podstawie analizy danych o wypadkach, we współpracy GDDKiA i Policji.
- W Holandii kierowca unieważnił mandat, argumentując, że zdjęcia z Google Street View nie pozwalały rozpoznać terenu zabudowanego.
- W Polsce planowane jest uruchomienie łącznie 70 nowych fotoradarów przy drogach krajowych.
- Każdy nowy fotoradar jest poprzedzony odpowiednim oznakowaniem, a jego lokalizacja wynika z analizy ryzyka.
- Kierowcy mogą odwoływać się od mandatów, ale skuteczność zależy od konkretnych okoliczności i podstaw prawnych.





Piekielna fala upałów nadciąga na Bliski Wschód; w Indiach szkoły dzwonią dzwonkami, by przypomnieć o piciu wody

Katarzyna Zielińska w ogniu kontrowersji: od komentarzy o TVP po osobiste dramaty

Turcja zaostrza przepisy antynikotynowe i zakazuje ładowania powerbanków w samolotach
