Marta Kostiuk w finale WTA 1000 w Madrycie: 11 zwycięstw z rzędu i polityczny gest bez uścisku dłoni
Ukrainka, która jeszcze kilka miesięcy temu zmagała się z bólem kostki, awansowała do pierwszego finału turnieju tej rangi, pokonując po drodze m.in. Jessicę Pegulę i Anastasiję Potapową, której nie podała ręki.

POLAND —
Fakty
- Marta Kostiuk (23. WTA) awansowała do pierwszego w karierze finału turnieju WTA 1000 w Madrycie.
- W półfinale pokonała Anastasiję Potapową 6:2, 1:6, 6:1; wcześniej wyeliminowała Jessicę Pegulę 6:1, 6:4 i Lindę Noskovą 7:6, 6:0.
- Seria zwycięstw Kostiuk wynosi 11 meczów z rzędu, rozpoczęta 10 kwietnia w Gliwicach zwycięstwem nad Magdą Linette 6:4, 6:0.
- W finale zmierzy się z Mirrą Andriejewą; liderka rankingu Aryna Sabalenka odpadła wcześniej.
- Kostiuk nie podała ręki Potapowej, która urodziła się w Rosji, a obecnie reprezentuje Austrię – gest solidarności z Ukrainą.
- Iga Świątek skreczowała w trzeciej rundzie z Ann Li przy stanie 6:7(4-7), 6:2, 0:3 z powodu problemów zdrowotnych.
- Polki Magdalena Fręch i Magda Linette odpadły w drugiej rundzie.
Sensacyjny finał w Madrycie
Marta Kostiuk, 23-letnia Ukrainka, po raz pierwszy w karierze zagra w finale turnieju WTA 1000. W Madrycie pokonała w półfinale Anastasiję Potapową 6:2, 1:6, 6:1, a wcześniej wyeliminowała Jessicę Pegulę i Lindę Noskovą. Jej seria 11 zwycięstw z rzędu budzi podziw, ale to nie tylko sportowy sukces. Kostiuk od początku turnieju manifestuje swoją postawę wobec wojny w Ukrainie. Po meczu z Potapową, która urodziła się w Rosji, a obecnie reprezentuje Austrię, nie podała jej ręki – gest, który stał się symbolem jej niezłomności.
Droga do finału: od bólu do triumfu
Jeszcze kilka miesięcy temu Kostiuk płakała z bólu na kortach w Melbourne, nie wiedząc, czy jej kostka wytrzyma trudy sezonu. Dziś jest na ustach całego tenisowego świata. Jej seria zwycięstw rozpoczęła się 10 kwietnia w Gliwicach, gdzie w meczu Billie Jean King Cup pokonała Magdę Linette 6:4, 6:0. Ukrainki wygrały wtedy 4:0 i awansowały do finałów rozgrywek. Następnie Kostiuk wygrała turniej WTA we francuskim Rouen, a w Madrycie kontynuuje passę. W półfinale z Potapową pokazała niesamowitą odporność psychiczną i fizyczną, przegrywając drugiego seta 1:6, by w trzecim zwyciężyć 6:1.
Polityczny gest bez uścisku dłoni
Po ostatniej piłce półfinału Kostiuk, zgodnie ze swoim żelaznym postanowieniem, nie podziękowała rywalce. Dla niej uścisk dłoni z zawodniczką urodzoną w kraju agresora byłby aktem zdrady własnych wartości. Gest ten wciąż budzi dyskusje w środowisku tenisowym, ale Ukrainka pozostaje nieugięta. Kostiuk wielokrotnie podkreślała, że tenis nigdy nie będzie dla niej tylko sportem, dopóki na jej kraj spadają bomby. Jej postawa przypomina, że wojna w Ukrainie wciąż trwa, a sportowcy mogą być głosem swojego narodu.
Finał z Mirrą Andriejewą i nieobecność faworytek
W finale Kostiuk zmierzy się z Mirrą Andriejewą, młodą Rosjanką, która również prezentuje wysoki poziom. Z turnieju odpadła wcześniej liderka rankingu Aryna Sabalenka, a także Iga Świątek, która skreczowała w trzeciej rundzie z Ann Li przy stanie 6:7(4-7), 6:2, 0:3 z powodu problemów zdrowotnych. Polskie tenisistki Magdalena Fręch i Magda Linette odpadły w drugiej rundzie. Mimo to, finał z udziałem Kostiuk jest największą sensacją madryckiej mączki.
Co dalej? Stawka meczu o tytuł
Dla Kostiuk finał WTA 1000 to największy sukces w karierze. Zwycięstwo może przynieść jej awans w rankingu oraz prestiż, który umocni jej pozycję w światowym tenisie. Jej seria 11 zwycięstw z rzędu pokazuje, że jest w życiowej formie. Niezależnie od wyniku, Kostiuk już zapisała się w historii turnieju jako zawodniczka, która łączy sport z politycznym przesłaniem. Jej postawa może inspirować innych sportowców do wyrażania swoich przekonań, nawet kosztem kontrowersji.
Podsumowanie
- Marta Kostiuk awansowała do pierwszego finału WTA 1000, wygrywając 11 meczów z rzędu.
- W półfinale nie podała ręki Anastasiji Potapowej, co było gestem solidarności z Ukrainą.
- Jej seria zwycięstw rozpoczęła się 10 kwietnia w Gliwicach od pokonania Magdy Linette w Billie Jean King Cup.
- W finale zmierzy się z Mirrą Andriejewą; liderka rankingu Aryna Sabalenka odpadła wcześniej.
- Iga Świątek skreczowała w trzeciej rundzie z powodu problemów zdrowotnych.
- Kostiuk podkreśla, że tenis nie jest dla niej tylko sportem w obliczu wojny w Ukrainie.







Święto Pracy 2026: Polskie Radio przygotowuje specjalną audycję, a statystyki pytają o warunki pracy
Lech Poznań mierzy się z Motorem Lublin w hicie 31. kolejki Ekstraklasy

Emerytury w 2026 roku: minimalna 1978,49 zł brutto, waloryzacja 5,3 proc.
