Actualité

ŁKS Łódź rozbija Pogoń Siedlce 4:0 i umacnia się w strefie barażowej

Po dwóch kolejnych zwycięstwach u siebie bez straty gola łodzianie coraz pewniej zmierzają do baraży o ekstraklasę.

3 min
ŁKS Łódź rozbija Pogoń Siedlce 4:0 i umacnia się w strefie barażowej
Po dwóch kolejnych zwycięstwach u siebie bez straty gola łodzianie coraz pewniej zmierzają do baraży o ekstraklasę.Credit · Radio Łódź

Fakty

  • ŁKS Łódź wygrał z Pogonią Siedlce 4:0 w meczu 28. kolejki I ligi.
  • Bramki zdobywali: Damian Jakubik (6', samobójcza), Fabian Piasecki (44'), Mateusz Wysokiński (48'), Andreu Arasa (52').
  • ŁKS odniósł drugie z rzędu zwycięstwo u siebie bez straty gola.
  • Artur Craciun nie wykorzystał rzutu karnego dla ŁKS-u w 1. połowie.
  • Bramkarz ŁKS-u Aleksander Bobek opuścił boisko w 11. minucie z powodu kontuzji, zastąpił go Łukasz Bomba.
  • Trener Pogoni Adam Nocoń przyznał, że jego zespół zagrał dużo poniżej oczekiwań.
  • ŁKS ma przed sobą zaległy mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 7 maja.

Pogrom w Łodzi

ŁKS Łódź zdeklasował Pogoń Siedlce 4:0 w meczu, który od początku był jednostronnym widowiskiem. Gospodarze od pierwszych minut ruszyli do ataku, a goście nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Trener Pogoni Adam Nocoń nie krył rozczarowania postawą swojego zespołu. „Lekko, łatwo i przyjemnie, tak ten mecz wyglądał dla ŁKS-u. Niewyobrażalne dla mnie, że mój zespół, który w poprzednich spotkaniach zademonstrował się tak dobrze, dziś tak źle funkcjonował” – powiedział po meczu. „ŁKS był lepszy pod każdym względem i pozostaje mi mu pogratulować” – dodał.

Samobójczy początek i niewykorzystany karny

Już w 6. minucie ŁKS objął prowadzenie po samobójczym trafieniu Damiana Jakubika. Obrońca Pogoni, próbując przeciąć dośrodkowanie Kacpra Terleckiego, skierował piłkę głową do własnej bramki, uprzedzając Gustafa Norlina. Mimo szybkiego gola, ŁKS nie zwolnił tempa. W 20. minucie sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką w polu karnym, ale Artur Craciun fatalnie przestrzelił z 11 metrów. Trener Grzegorz Szoka przyznał później, że jego zespół mógł wtedy stracić pewność siebie, ale tak się nie stało.

Ofensywny popis przed przerwą i po niej

W 44. minucie ŁKS podwyższył prowadzenie. Mateusz Wysokiński prostopadle podał do Kōki Hinokio, który ładnym zwodem oszukał obrońcę i zagrał do Fabiana Piaseckiego. Ten strzałem głową pokonał bramkarza gości, ustalając wynik pierwszej połowy na 2:0. Druga połowa rozpoczęła się w piorunującym tempie. W 48. minucie Wysokiński bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył trzecią bramkę, a cztery minuty później Hinokio znakomitym podaniem obsłużył Andreu Arasę, który w sytuacji sam na sam nie dał szans golkiperowi Pogoni. ŁKS prowadził już 4:0, a mecz był praktycznie rozstrzygnięty.

Kontuzja bramkarza i dominacja bez straty gola

W 11. minucie ŁKS stracił swojego podstawowego bramkarza – Aleksander Bobek z powodu kontuzji musiał opuścić boisko, a zastąpił go Łukasz Bomba. Mimo to obrona łodzian pozostała nieprzepuszczalna, a Pogoń ani razu poważnie nie zagroziła bramce gospodarzy. To drugi z rzędu mecz ŁKS-u u siebie bez straty gola, co umacnia ich pozycję w strefie barażowej. Trener Szoka podkreślił znaczenie ofensywnego potencjału: „Bardzo chciałem, żebyśmy uwolnili potencjał ofensywny i dziś tym zrobiliśmy różnicę. Po drugim golu złapaliśmy pewność siebie” – powiedział.

Droga do baraży i zaległy mecz

Zwycięstwo przybliża ŁKS do zakładanego planu zdobycia 9 punktów w trzech domowych meczach, co ma zapewnić im miejsce w barażach o ekstraklasę. Przed łodzianami trzeci pojedynek u siebie, a także zaległe spotkanie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, zaplanowane na 7 maja. Trener Szoka, mimo euforii, zachowuje ostrożność: „Bardzo się cieszymy, chociaż pamiętamy, że w czwartek mamy następny mecz”. ŁKS musi utrzymać wysoką formę, by zrealizować cel sezonu – awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Analiza: Różnica klasy i determinacji

Mecz w Łodzi unaocznił przepaść między dwoma zespołami, która nie wynikała jedynie z tabeli. ŁKS zagrał z niespotykaną wcześniej agresją i precyzją, podczas gdy Pogoń sprawiała wrażenie pogubionej i bezradnej. Samobójczy gol Jakubika był symbolicznym początkiem katastrofy gości. Dla ŁKS-u kluczowe będzie utrzymanie tego poziomu w kolejnych spotkaniach. Jeśli uda im się powtórzyć taki występ, awans do baraży stanie się realny. Pogoń natomiast musi szybko zapomnieć o tej porażce i odbudować morale przed następnymi meczami.

Podsumowanie

  • ŁKS Łódź wygrał 4:0 z Pogonią Siedlce, odnosząc drugie z rzędu zwycięstwo u siebie bez straty gola.
  • Samobójczy gol Damiana Jakubika w 6. minucie otworzył wynik, a ŁKS dominował przez całe spotkanie.
  • Artur Craciun zmarnował rzut karny, ale ŁKS i tak zdobył cztery bramki.
  • Trener Pogoni Adam Nocoń przyznał, że jego zespół zagrał znacznie poniżej oczekiwań.
  • ŁKS umacnia się w strefie barażowej, a przed nim zaległy mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 7 maja.
  • Kontuzja bramkarza Aleksandra Bobka nie osłabiła defensywy ŁKS-u, którą przejął Łukasz Bomba.
Galerie
ŁKS Łódź rozbija Pogoń Siedlce 4:0 i umacnia się w strefie barażowej — image 1ŁKS Łódź rozbija Pogoń Siedlce 4:0 i umacnia się w strefie barażowej — image 2ŁKS Łódź rozbija Pogoń Siedlce 4:0 i umacnia się w strefie barażowej — image 3ŁKS Łódź rozbija Pogoń Siedlce 4:0 i umacnia się w strefie barażowej — image 4ŁKS Łódź rozbija Pogoń Siedlce 4:0 i umacnia się w strefie barażowej — image 5ŁKS Łódź rozbija Pogoń Siedlce 4:0 i umacnia się w strefie barażowej — image 6
Więcej na ten temat