Actualité

Monika Richardson o codziennym piciu w trzecim małżeństwie: „Byłam z osobą uzależnioną”

Dziennikarka w podcaście „Mój Świat” ujawniła, że granica alkoholizmu została przekroczona, gdy żyła u boku Zbigniewa Zamachowskiego.

3 min
Monika Richardson o codziennym piciu w trzecim małżeństwie: „Byłam z osobą uzależnioną”
Dziennikarka w podcaście „Mój Świat” ujawniła, że granica alkoholizmu została przekroczona, gdy żyła u boku Zbigniewa ZaCredit · Kobieta Onet

Fakty

  • Monika Richardson piła codziennie podczas trzeciego małżeństwa ze Zbigniewem Zamachowskim.
  • Jej brat Filip Pietkiewicz zmarł w 2012 roku w wieku 35 lat z powodu uzależnień.
  • Macocha radziła Richardson: „Jak on tak pije, to ty musisz pić z nim, żeby mieć kontrolę”.
  • Dziennikarka określiła swoją naturę jako „uzależnieniową”.
  • Obecnie Richardson nie pije alkoholu i deklaruje, że nie czuje takiej potrzeby.
  • W 2022 roku partner zwrócił jej uwagę, że po alkoholu staje się „wredna” i traci kontrolę.

Codzienne picie na granicy alkoholizmu

Monika Richardson po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedziała o swoim problemie z alkoholem. W podcaście „Mój Świat” przyznała, że w pewnym okresie życia sięgała po kieliszek każdego dnia. „Takie picie codzienne, na granicy alkoholizmu, zaczęło się w moim trzecim małżeństwie, gdy byłam z osobą uzależnioną” – wyznała dziennikarka. Richardson podkreśliła, że początkowo alkohol nie sprawiał jej przyjemności. Mimo to kontynuowała picie, kierując się radą macochy, która sugerowała, że wspólne spożywanie trunków pozwoli jej kontrolować partnera. „Dzisiaj wiem, że to jest tekst osoby współuzależnionej, wtedy myślałam, że to jest sposób” – dodała.

Rola Zbigniewa Zamachowskiego w kryzysie

Trzecim mężem Moniki Richardson był aktor Zbigniew Zamachowski. Ich związek zakończył się rozstaniem, które poprzedził trudny okres w życiu prywatnym dziennikarki. To właśnie wtedy – jak sama przyznaje – zaczęła pić codziennie. Richardson nie ukrywa, że jej partner zmagał się z uzależnieniem. „Byłam z osobą uzależnioną” – powiedziała wprost. Dziennikarka zaznaczyła, że z perspektywy czasu widzi w tym poważny błąd, a jej własna natura – jak to ujęła – „uzależnieniowa” tylko pogłębiała problem.

Rodzinna tragedia jako tło

W 2012 roku Monika Richardson przeżyła śmierć brata Filipa Pietkiewicza, który zmagał się z poważnymi uzależnieniami. Miał wówczas 35 lat i – podobnie jak siostra – pracował w mediach. „Był uzależniony właściwie od wszystkiego. Od wszystkich substancji lotnych, płynnych i stałych” – mówiła dziennikarka w jednym z wywiadów. Doświadczenie to ukształtowało jej podejście do używek. „Jeśli chodzi o jakiekolwiek środki psychogenne, to jestem opcja zero, bo wystarczająco doświadczyłam z moim bratem” – wyznała w podcaście. Śmierć brata odcisnęła na niej ogromne piętno i – jak przyznaje – wpłynęła na jej późniejsze decyzje.

Obecna abstynencja i samoświadomość

Dziś Monika Richardson nie pije alkoholu. „Nie mam takiej potrzeby (...), nie chcę odcinać rzeczywistości, bo lubię tę moją rzeczywistość, lubię to miejsce w życiu, w którym jestem” – podkreśliła. Dziennikarka zaznacza, że nie odczuwa pokusy sięgnięcia po alkohol i czuje się dobrze w swojej skórze. Wcześniej, bo w 2022 roku, Richardson mówiła o problemach z alkoholem w podcaście „Żurnalisty”. Wtedy to jej ówczesny partner zwrócił jej uwagę, że po alkoholu zmienia się jej osobowość. „Mówi, że mi się osobowość »odkleja« po alkoholu, robię się strasznie wredna” – relacjonowała. Przyznała, że po kieliszku wyostrza się jej inteligentna złośliwość, co prowadzi do konfliktów.

Wnioski na przyszłość

Monika Richardson otwarcie mówi o swojej skłonności do uzależnień, co – jak podkreśla – jest cechą, którą musi stale kontrolować. Jej historia pokazuje, jak łatwo granica między kontrolowanym spożyciem a codziennym piciem może zostać przekroczona, zwłaszcza w toksycznym związku. Dziennikarka nie unika trudnych tematów, a jej wyznanie może pomóc innym osobom zmagającym się z podobnymi problemami. „Myślę, że mam uzależnieniową naturę” – przyznała, dodając, że dziś jest w stanie trzeźwo ocenić swoje zachowanie. Jej przypadek to przestroga, ale też dowód na to, że można wyjść z nałogu.

Podsumowanie

  • Monika Richardson piła codziennie podczas trzeciego małżeństwa ze Zbigniewem Zamachowskim.
  • Macocha radziła jej picie z partnerem jako formę kontroli – Richardson dziś nazywa to współuzależnieniem.
  • Brat dziennikarki zmarł w 2012 roku z powodu uzależnień, co wpłynęło na jej stosunek do używek.
  • Obecnie Richardson nie pije alkoholu i deklaruje, że nie czuje takiej potrzeby.
  • W 2022 roku partner zwrócił jej uwagę, że po alkoholu staje się wredna i traci kontrolę.
  • Dziennikarka przyznaje, że ma naturę skłonną do uzależnień i musi być czujna.
Galerie
Monika Richardson o codziennym piciu w trzecim małżeństwie: „Byłam z osobą uzależnioną” — image 1Monika Richardson o codziennym piciu w trzecim małżeństwie: „Byłam z osobą uzależnioną” — image 2Monika Richardson o codziennym piciu w trzecim małżeństwie: „Byłam z osobą uzależnioną” — image 3Monika Richardson o codziennym piciu w trzecim małżeństwie: „Byłam z osobą uzależnioną” — image 4Monika Richardson o codziennym piciu w trzecim małżeństwie: „Byłam z osobą uzależnioną” — image 5Monika Richardson o codziennym piciu w trzecim małżeństwie: „Byłam z osobą uzależnioną” — image 6
Więcej na ten temat