Actualité

Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany listem gończym. Nie stawił się do więzienia

Paweł Kozanecki, skazany prawomocnie na półtora roku za spowodowanie śmiertelnego wypadku, zniknął przed odbyciem kary. Policja apeluje o pomoc w ustaleniu jego miejsca pobytu.

4 min
Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany listem gończym. Nie stawił się do więzienia
Paweł Kozanecki, skazany prawomocnie na półtora roku za spowodowanie śmiertelnego wypadku, zniknął przed odbyciem kary. Credit · Onet

Fakty

  • Paweł Kozanecki, 46-letni łódzki adwokat, został prawomocnie skazany na 1,5 roku więzienia za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
  • Do wypadku doszło 26 września 2021 roku na drodze Barczewo–Jeziorany; Mercedes prowadzony przez Kozaneckiego zderzył się czołowo z Audi 80.
  • W wyniku zderzenia zginęły dwie kobiety: 53-letnia kierująca Audi i 67-letnia pasażerka.
  • Kozanecki nie stawił się do łódzkiego aresztu w wyznaczonym terminie; 30 kwietnia policja opublikowała list gończy.
  • Sąd Okręgowy w Olsztynie 5 marca 2026 roku złagodził wyrok sądu I instancji z dwóch lat do 1,5 roku więzienia oraz czteroletniego zakazu prowadzenia pojazdów.
  • W organizmie adwokata wykryto śladowe ilości kokainy, jednak były zbyt małe, by postawić zarzut prowadzenia pod wpływem narkotyków.
  • Po wypadku Kozanecki opublikował film, w którym nazwał Audi ofiar „trumną na kółkach”, co wywołało powszechne oburzenie.

List gończy za adwokatem

Paweł Kozanecki, łódzki adwokat, który zyskał rozgłos jako „adwokat od trumny na kółkach”, jest poszukiwany przez policję. Mężczyzna nie stawił się do łódzkiego aresztu, gdzie miał odbyć karę półtora roku więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku. 30 kwietnia policja opublikowała oficjalny list gończy, a poszukiwania prowadzi III Komisariat Policji w Łodzi. Rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, podkom. Kamila Sowińska, potwierdziła, że za skazanym wystawiono list gończy. Funkcjonariusze sprawdzają miejsca, w których Kozanecki mógłby przebywać, i przesłuchują jego krewnych oraz znajomych. Jeśli służby uznają, że adwokat celowo się ukrywa, poszukiwania mogą przejść w bardziej zaawansowaną fazę.

Tragiczny wypadek na drodze Barczewo–Jeziorany

Do zdarzenia doszło 26 września 2021 roku około godziny 18 na trasie między Barczewem a Jezioranami pod Olsztynem. Kozanecki, kierując Mercedesem, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z Audi 80. W wyniku wypadku na miejscu zginęły dwie kobiety: 53-letnia kierująca oraz 67-letnia pasażerka Audi. Adwokat wracał z żoną i małym synem z wesela influencerki Martyny Kaczmarek. On sam oraz jego rodzina nie odnieśli obrażeń. Badanie wykazało, że Kozanecki był trzeźwy, ale w jego organizmie znaleziono śladowe ilości kokainy – zbyt małe, by postawić zarzut prowadzenia pod wpływem narkotyków. W wywiadzie telewizyjnym adwokat zapewnił: „świadomie kokainy nie spożywałem nigdy”.

Kontrowersyjne słowa i oburzenie opinii publicznej

Sprawa nabrała rozgłosu, gdy krótko po wypadku Kozanecki nagrał i opublikował w internecie film, w którym stwierdził, że wypadek był „konfrontacją bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach”. Określenie to, odnoszące się do Audi ofiar, wywołało powszechne oburzenie. Adwokat sugerował, że stan techniczny pojazdu ofiar miał wpływ na tragiczny finał zdarzenia. Początkowo prawnik utrzymywał, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu. Później opublikował oświadczenie, w którym przeprosił: „Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar. Modlę się za obie zmarłe kobiety oraz ich rodziny. Czekam na oficjalne ustalenia śledztwa”. W rozmowie z reporterem przyznał: „Gdybym wiedział, że one zostaną w taki sposób odczytane... Żałuję, że to nagrałem, oczywiście, że żałuję”.

Proces i złagodzenie wyroku

Sąd Rejonowy w Olsztynie w pierwszej instancji skazał Kozaneckiego na dwa lata więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd uznał, że adwokat nie kontrolował pojazdu i nie obserwował drogi. Od wyroku złożono apelację. 5 marca 2026 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie złagodził karę do półtora roku pozbawienia wolności oraz czteroletniego zakazu prowadzenia pojazdów. W uzasadnieniu podkreślono, że nie doszło do działania umyślnego ani brawury – przyczyną tragedii było zmęczenie i chwilowa nieuwaga kierowcy. Podczas procesu Kozanecki wysunął tezę o możliwej usterce technicznej, sugerując, że przyczyną mogła być część pochodząca ze starszego modelu samochodu.

Podstawa prawna i działania policji

List gończy wydano na podstawie art. 177 § 2 Kodeksu karnego, który dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, poprzez naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Na stronie internetowej policji opublikowano wizerunek i dane identyfikacyjne poszukiwanego. Za poszukiwania odpowiada Komisariat Policji nr 3 w Łodzi. Funkcjonariusze apelują do osób, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu Kozaneckiego, o kontakt. Policja na razie ustala, dlaczego mężczyzna nie stawił się w więzieniu.

Co dalej z poszukiwaniami?

Jeśli służby potwierdzą, że Kozanecki celowo unika odbycia kary, poszukiwania mogą zostać zintensyfikowane. Adwokatowi grozi dodatkowa odpowiedzialność karna za niestawienie się do odbycia kary. Na razie policja nie ujawnia, czy ma konkretne tropy co do miejsca pobytu skazanego. Sprawa pozostaje otwarta, a rodziny ofiar oraz opinia publiczna oczekują, że Kozanecki ostatecznie trafi do więzienia. Jego kontrowersyjne wypowiedzi i postawa procesowa sprawiły, że jest to jedna z najbardziej komentowanych spraw karnych w Polsce w ostatnich latach.

Podsumowanie

  • Paweł Kozanecki, skazany prawomocnie na 1,5 roku więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku, nie stawił się do odbycia kary i jest poszukiwany listem gończym.
  • Wypadek miał miejsce 26 września 2021 roku; Mercedes prowadzony przez adwokata zderzył się czołowo z Audi, zabijając dwie kobiety.
  • Sąd złagodził wyrok z 2 lat do 1,5 roku, uznając, że przyczyną było zmęczenie i nieuwaga, a nie umyślne działanie.
  • Kozanecki wywołał oburzenie, nazywając Audi ofiar „trumną na kółkach”; później przeprosił za te słowa.
  • W organizmie adwokata wykryto śladowe ilości kokainy, ale nie postawiono zarzutu prowadzenia pod wpływem narkotyków.
  • Policja prowadzi poszukiwania; jeśli uzna, że Kozanecki się ukrywa, może przejść do bardziej zaawansowanych działań.
Galerie
Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany listem gończym. Nie stawił się do więzienia — image 1Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany listem gończym. Nie stawił się do więzienia — image 2Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany listem gończym. Nie stawił się do więzienia — image 3Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany listem gończym. Nie stawił się do więzienia — image 4Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany listem gończym. Nie stawił się do więzienia — image 5Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany listem gończym. Nie stawił się do więzienia — image 6
Więcej na ten temat