Ojciec Rydzyk apeluje o 1,5 proc. podatku na swoją fundację. Dominikanin nazywa to szantażem moralno-religijnym
W ostatnich dniach rozliczeń PIT redemptorysta w Radiu Maryja wzywa do wsparcia Fundacji „Nasza Przyszłość”, łącząc religię z polityką i ostrzegając przed liberalno-lewicowym rządem.
POLAND —
Fakty
- Termin rozliczenia PIT upływa 30 kwietnia po północy.
- O. Tadeusz Rydzyk apeluje o przekazanie 1,5 proc. podatku na Fundację „Nasza Przyszłość”.
- Fundacja działa od 1995 r., status OPP ma od 2014 r.
- Prezesem fundacji jest o. Grzegorz Moj, a o. Rydzyk zasiada w radzie fundacji.
- Dominikanin o. Paweł Gużyński ocenił apel jako formę szantażu moralno-religijnego.
- O. Rydzyk ostrzega, że brak wskazania OPP pozostawia decyzję państwu, które może przekazać środki na cele liberalno-lewicowe.
Apel na antenie Radia Maryja
Pod koniec kwietnia, gdy mija termin rozliczenia PIT, na antenie Radia Maryja pojawił się apel o. Tadeusza Rydzyka o przekazanie 1,5 proc. podatku na Fundację „Nasza Przyszłość”. Redemptorysta zachęcał słuchaczy do wsparcia fundacji za pomocą przekazania 1,5 proc. podatku dochodowego w zeznaniu rocznym PIT. Termin na rozliczenie się z fiskusem upływa 30 kwietnia po północy. W swoim wystąpieniu łączył wątek rozliczenia PIT z argumentami religijnymi i politycznymi. – Kochani, razem możemy zrobić wiele dobrego. Jeszcze tylko do końca kwietnia możesz przekazać 1,5 proc. z podatku dochodowego PIT na pomoc w formacji dzieci i młodzieży, na dobrych Polaków, ludzi prawych – mówił. – Niech nikt nie zaniedba tej szansy. Liczy się każda, najmniejsza pomoc. W myśl przysłowia — ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka – dodał.
Religijno-polityczna argumentacja
W apelu nie zabrakło nawiązań do religii i polityki. – Jeśli nie przekażesz na cele wskazane przez siebie, to państwo te twoje 1,5 proc. przekaże, na co zechce. A na co ten liberalno-lewicowy rząd może przekazać? Czy na wychowanie patriotyczne, boże? – argumentował zakonnik. – Nie popełniajmy więc grzechu zaniedbania – dodał w tym samym wystąpieniu. Na koniec stwierdził: – Bóg zapłać, każdy najdrobniejszy czyn się liczy. Jeżeli jeden człowiek śni o czymś dobrym, to sen pozostaje snem, ale jeżeli wielu, miliony, to sen staje się rzeczywistością. Sugerował tym samym, że brak wskazania Organizacji Pożytku Publicznego pozostawia decyzję państwu, które może przeznaczyć środki na cele niezgodne z wartościami słuchaczy.
Fundacja „Nasza Przyszłość” i jej związki z Rydzykiem
Fundacja „Nasza Przyszłość” działa od 1995 r., a status organizacji pożytku publicznego ma od 2014 r. Z publicznych rejestrów wynika, że jej prezesem jest o. Grzegorz Moj, redemptorysta, który gości czasem na antenie Radia Maryja. O. Tadeusz Rydzyk zasiada w radzie fundacji. Apel o przekazanie 1,5 proc. podatku na tę fundację jest więc bezpośrednio związany z osobą Rydzyka. Fundacja, zgodnie z apelem, ma przeznaczyć środki na formację dzieci i młodzieży oraz na pomoc „dobrym Polakom, ludziom prawym”. Nie podano jednak szczegółowych informacji o konkretnych programach czy wydatkach.
Krytyka ze strony dominikanina
Dominikanin o. Paweł Gużyński w rozmowie z „Faktem” skrytykował apel o. Rydzyka. – Oceniam to jako formę szantażu moralno-religijnego – mówił. – Tego typu komunikaty są nieetyczne – podkreślał. – Są nieetyczne, ponieważ to, na co ktoś przeznacza, czy nie przeznacza swoje 1,5 proc., jest jego sprawą i jego sumienia. Próba oddziaływania w taki sposób, że jeśli nie przekażesz środków nam, to mogą one trafić na inne cele, rzekomo realizowane przez liberalno-lewicowy rząd, jest nie do przyjęcia – wyjaśniał dominikanin. Jego zdaniem apel stanowi nadużycie autorytetu religijnego w celu wpłynięcia na decyzje podatników.
Konsekwencje i reakcje polityczne
Apel o. Rydzyka wywołał burzę w mediach i polityce. Poseł PiS Marcin Horała skomentował: „Żyjemy w wolnym kraju”, sugerując, że każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, także w sprawach podatkowych. Jednak krytycy wskazują, że wykorzystywanie religii do nacisku na wiernych w kwestiach finansowych jest nieetyczne. Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst kontrowersji wokół Radia Maryja i o. Rydzyka, który wielokrotnie angażował się w politykę. W przeszłości media informowały o innych kontrowersyjnych wypowiedziach i działaniach redemptorysty.
Co dalej?
Do końca kwietnia podatnicy mają czas na rozliczenie PIT i ewentualne przekazanie 1,5 proc. podatku wybranej organizacji pożytku publicznego. Apel o. Rydzyka może wpłynąć na decyzje części słuchaczy Radia Maryja, którzy zaufają jego słowom. Jednak krytyka ze strony dominikanina oraz medialna burza mogą skłonić niektórych do refleksji nad etycznością takiego apelu. Fundacja „Nasza Przyszłość” nie skomentowała dotychczas zarzutów o szantaż moralny. Nie wiadomo, czy sprawa będzie miała dalsze konsekwencje prawne lub dyscyplinarne wobec o. Rydzyka. Na razie pozostaje on członkiem rady fundacji i nadal prowadzi swoje audycje w Radiu Maryja.
Podsumowanie
- O. Tadeusz Rydzyk apeluje o przekazanie 1,5 proc. podatku na Fundację „Nasza Przyszłość”, której jest członkiem rady.
- Apel łączy religię z polityką, sugerując, że brak wskazania OPP oznacza wsparcie dla liberalno-lewicowego rządu.
- Dominikanin o. Paweł Gużyński nazywa apel szantażem moralno-religijnym i nieetycznym.
- Fundacja działa od 1995 r., status OPP ma od 2014 r., prezesem jest o. Grzegorz Moj.
- Termin rozliczenia PIT upływa 30 kwietnia; apel pojawił się w ostatnich dniach przed terminem.
- Sprawa wywołała burzę medialną i polityczną, ale na razie nie ma oficjalnych konsekwencji.


Święto Pracy 2026: Polskie Radio przygotowuje specjalną audycję, a statystyki pytają o warunki pracy
Lech Poznań mierzy się z Motorem Lublin w hicie 31. kolejki Ekstraklasy

Emerytury w 2026 roku: minimalna 1978,49 zł brutto, waloryzacja 5,3 proc.
