Tai Tuivasa walczy o przetrwanie w UFC: „Moja d*pa jest na linii”
Australijski ciężki zmierzy się z Louiem Sutherlandem na gali UFC Perth po tym, jak jego pierwotny rywal wycofał się z powodu kontuzji nosa.

POLAND —
Fakty
- Tai Tuivasa (14-9 MMA, 8-9 UFC) zmierzy się z Louiem Sutherlandem (10-5 MMA, 0-2 UFC) na UFC Fight Night 275 w Perth.
- Tuivasa przegrał sześć kolejnych walk, ostatnio z Tallisonem Teixeirą na UFC 325 w lutym 2026 roku.
- Sutherland nie odniósł jeszcze zwycięstwa w UFC, przegrywając obie walki w pierwszej rundzie.
- Pierwotny rywal Tuivasy, Sean Sharaf, wycofał się z powodu kontuzji nosa.
- Walka odbędzie się na RAC Arena w Perth, w ramach głównej karty, której głównym wydarzeniem jest pojedynek Jacka Delli Maddaleny z Carlosem Pratesem.
- Tuivasa jest faworytem bukmacherów (-218) przed Sutherlandem (+180) według DraftKings Sportsbook.
- 14 z 15 zwycięstw Tuivasy w karierze to nokauty.
Kryzys kariery i ostatnia szansa
Tai Tuivasa, były pretendent do tytułu w wadze ciężkiej UFC, staje przed najważniejszym pojedynkiem w swojej karierze. Australijczyk, który nie wygrał od ponad czterech lat, zmierzy się z Louiem Sutherlandem na gali UFC Fight Night 275 w Perth. „Moja d*pa jest na linii” – powiedział Tuivasa na konferencji prasowej, nie ukrywając, że jego pozycja w organizacji jest zagrożona. Tuivasa (14-9 MMA, 8-9 UFC) przegrał sześć kolejnych walk, z czego ostatnią przez jednogłośną decyzję z Tallisonem Teixeirą na UFC 325 w lutym 2026 roku. Był to jego pierwszy występ po prawie dwuletniej przerwie. Mimo to UFC dało mu kolejną szansę, zestawiając go z Sutherlandem, który również znajduje się w trudnej sytuacji – nie odniósł jeszcze zwycięstwa w oktagonie.
Zmiana rywala i nowe wyzwanie
Pierwotnie Tuivasa miał zmierzyć się z Seanem Sharafem, ale ten wycofał się z powodu kontuzji nosa. Australijczyk nie krył zaskoczenia, że UFC szybko znalazło zastępcę. „Jestem na passie sześciu porażek – znalezienie mi rywala nie powinno być takie trudne. Niech kogoś z baru przyprowadzą” – żartował na konferencji. Louie Sutherland (10-5 MMA, 0-2 UFC) przegrał obie walki w UFC w pierwszej rundzie, ostatnio z Brando Peričiciem na UFC 321. „Vanilla Gorilla”, bo taki jest jego przydomek, zdobył pas mistrza Levels Fight League w wadze ciężkiej latem 2025 roku, ale w UFC jeszcze nie zdołał się wykazać. Osiem z dziesięciu zawodowych zwycięstw odniósł przez nokaut.
Liczby i statystyki przed walką
Według bukmacherów Tuivasa jest wyraźnym faworytem – kurs na jego zwycięstwo wynosi -218, podczas gdy na Sutherlanda +180 (DraftKings Sportsbook). Linia over/under dla rund wynosi 1,5, z underem po kursie -135 i overem +105. Aż 14 z 15 zwycięstw Tuivasy w karierze to nokauty, co czyni go jednym z najbardziej widowiskowych zawodników w dywizji. Sutherland, mimo że ma na koncie osiem nokautów, w UFC nie zdołał jeszcze wygrać. Jego bilans w innych organizacjach (PFL/Bellator) to 1-2. W ostatniej walce z Peričiciem został poddany duszeniem na piętę, co było kontynuacją passy Walkera w tej technice.
Kontekst historyczny i znaczenie walki
Tuivasa zadebiutował w UFC w 2018 roku z niepokonanym rekordem i od razu zyskał popularność dzięki nokautom w pierwszych rundach. Po trzech porażkach z rzędu odbił się, notując pięć kolejnych nokautów, co pozostaje najlepszą passą w jego karierze. To zapewniło mu walkę wieczoru z Cirylem Gane na UFC Paris, którą przegrał przez TKO w trzeciej rundzie, choć pojedynek został nagrodzony bonusem „Walka Wieczoru”. Od tamtej pory Tuivasa nie wygrał ani razu. Jego sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, że walka odbywa się w jego rodzinnym kraju – Australii. „Bam Bam” zawsze mógł liczyć na wsparcie publiczności, ale teraz musi udowodnić, że wciąż zasługuje na miejsce w elicie.
Co dalej? Stawka dla obu zawodników
Dla Tuivasy porażka może oznaczać koniec przygody z UFC. Mimo że przyciąga widzów, organizacja rzadko toleruje tak długie serie porażek. Z kolei Sutherland, który jeszcze nie wygrał w UFC, również walczy o przetrwanie. Jego dwie porażki w pierwszej rundzie nie napawają optymizmem, ale walka z byłym pretendentem to szansa na przełamanie. Gala UFC Perth, która odbędzie się na RAC Arena, straciła wcześniej dwa pojedynki (Jack Jenkins vs. Marwan Rahiki oraz pierwotnie Tuivasa vs. Sharaf), ale dodanie tej walki przywróciło liczbę starć do 12. Głównym wydarzeniem będzie pojedynek w wadze półśredniej między Carlosem Pratesem a Jackiem Della Maddaleną, który po raz pierwszy walczy od czasu utraty pasa na rzecz Islama Makhacheva.
Analiza: Czy Tuivasa może wrócić na zwycięską ścieżkę?
Eksperci zwracają uwagę, że w ostatniej walce Tuivasa pokazał pewne oznaki poprawy, ale wciąż brakowało mu kondycji i energii na pełne 15 minut. Jego siła nokautująca pozostaje jednak groźna, a Sutherland nie jest zawodnikiem, który potrafiłby przetrwać w oktagonie z najlepszymi. Z drugiej strony, Sutherland ma mocne uderzenie i może zaskoczyć, jeśli Tuivasa ponownie straci siły w późniejszych rundach. Dla Tuivasy to być albo nie być. „Zrobię to w swoim stylu i nie przegram, d*py” – zapowiedział. Czy australijski wojownik zdoła przerwać fatalną passę, czy też jego kariera w UFC dobiegnie końca? Odpowiedź poznamy już w najbliższą sobotę.
Podsumowanie
- Tai Tuivasa walczy z Louiem Sutherlandem na UFC Perth po wycofaniu się Seana Sharafa z powodu kontuzji nosa.
- Tuivasa przegrał sześć walk z rzędu, a Sutherland nie wygrał żadnej z dwóch walk w UFC.
- Walka odbędzie się na RAC Arena w Perth, w ramach głównej karty gali UFC Fight Night 275.
- Tuivasa jest faworytem bukmacherów (-218), a 14 z jego 15 zwycięstw to nokauty.
- Dla obu zawodników porażka może oznaczać koniec kariery w UFC.







Valencia kontra Atletico: walka o utrzymanie i Ligę Mistrzów na Mestalla

Arsenal pokonuje Fulham i powiększa przewagę nad Manchesterem City do sześciu punktów
Max Verstappen wierzy, że Red Bull zmniejszył stratę do rywali przed sprintem w Miami
