Finał PlusLigi: remis 1-1 po kontrowersjach w Lublinie. Trzeci mecz w sobotę
Bogdanka LUK Lublin wyrównała stan rywalizacji z Aluron CMC Wartą Zawiercie, wygrywając 3:1, ale meczowi towarzyszyły głośne protesty kibiców przeciwko decyzjom sędziów.

POLAND —
Fakty
- Aluron CMC Warta Zawiercie i Bogdanka LUK Lublin remisują 1-1 w finale PlusLigi do trzech zwycięstw.
- Pierwszy mecz (25 kwietnia w Sosnowcu) zakończył się gładkim zwycięstwem Warty 3:0.
- Drugi mecz (29 kwietnia w Lublinie) wygrała Bogdanka 3:1, wyrównując rywalizację.
- W czwartym secie drugiego meczu sędziowie uznali zagrywkę Marcina Komendy za autową, a później przyznali punkt za rzekome błędne odbicie Jacksona Younga.
- Kibice Bogdanki skandowali 'złodzieje' i 'drukarze' pod adresem sędziów.
- MVP drugiego meczu został Wilfredo Leon (Bogdanka).
- Trzeci mecz odbędzie się 2 maja o 14:30 w Sosnowcu, transmisja w Polsacie Sport 1 i Polsat Box Go.
- Trenerzy Stephane Antiga (Warta) i Michał Winiarski (Bogdanka) nigdy nie wygrali PlusLigi jako szkoleniowcy, mimo ośmiu tytułów w roli zawodników.
Remis po dwóch finałowych starciach
Finał PlusLigi sezonu 2025/2026 między Aluron CMC Wartą Zawiercie a Bogdanką LUK Lublin jest na razie wyrównany. Po dwóch meczach jest 1-1. Gospodarzem pierwszego, trzeciego i ewentualnego piątego spotkania jest zespół z wyższym miejscem po rundzie zasadniczej – czyli Warta Zawiercie, która zajęła pierwsze miejsce. Lublinianie zakończyli fazę zasadniczą na trzeciej pozycji. Pierwszy mecz, rozegrany 25 kwietnia w Sosnowcu, zakończył się dominacją Warty, która wygrała w trzech setach, zdobywając zaledwie 54 punkty przeciwnika. Lider Bogdanki, Wilfredo Leon, miał wówczas tylko 30-procentową skuteczność. Drugie spotkanie w Lublinie przyniosło odpowiedź obrońców tytułu – wygrali 3:1, wyrównując stan rywalizacji.
Kontrowersje sędziowskie w Lublinie
Mecz w Lublinie dostarczył nie tylko sportowych emocji, ale i kontrowersji. W końcówce czwartego seta zagrywka Marcina Komendy została uznana przez sędziów za autową, choć powtórki nie rozwiały wątpliwości. Później goście otrzymali punkt za rzekome błędne odbicie Jacksona Younga. Decyzje te wywołały gniew wśród miejscowych kibiców. Jak relacjonowała dziennikarka Edyta Kowalczyk, fani Bogdanki skandowali z trybun „złodzieje” i „drukarze”. W nerwowej atmosferze lublinianie zachowali więcej zimnej krwi i zwyciężyli w secie 29:27, zamykając mecz. MVP został wybrany Wilfredo Leon.
Trenerzy z bogatą przeszłością, ale bez tytułu
Finał to także rywalizacja dwóch wybitnych siatkarzy, którzy po zakończeniu kariery zostali trenerami. Stephane Antiga (Warta) i Michał Winiarski (Bogdanka) jako zawodnicy zdobyli łącznie osiem mistrzostw Polski z PGE Skrą Bełchatów – Antiga pięć, Winiarski trzy. Jednak jako szkoleniowcy nigdy nie triumfowali w PlusLidze, choć ich drużyny trzykrotnie grały w finale. Antiga ma już na koncie mistrzostwo świata z reprezentacją Polski, a w klubowej karierze drugi raz walczy o tytuł – pierwsze podejście w 2019 roku z Onico Warszawa zakończyło się niepowodzeniem. Winiarski w finale był dwukrotnie: w 2024 roku przegrał z Jastrzębskim Węglem, a rok temu z Bogdanką LUK Lublin.
Składy i atuty drużyn
Atutem Warty Zawiercie, najlepszej po rundzie zasadniczej, jest doświadczenie. Drużyna budowana od kil lat, przed obecnym sezonem doszły tylko dwie zmiany – atakującym został Bartłomiej Bołądź, a libero Jakub Popiwczak. W Bogdance roszad było mniej, ale bardziej znaczące: z powodu kontuzji długo nie mógł grać Kewin Sasak, a Mikołaj Sawicki stracił niemal cały sezon z powodu niesłusznego oskarżenia o doping. Pierwszy mecz pokazał, że lublinianie mają rezerwy – Leon drugi raz tak słabo raczej nie zagra. Rywali ma jednak godnych, na czele z Aaronem Russellem, MVP pierwszego finału. Ekspert Ireneusz Mazur przed finałami oceniał, że Warta ma większe szanse, ale tylko o kilka procent, dodając, że wśród gospodarzy drugiego spotkania jest Leon.
Znaczenie hali i atmosfera
Atutem Bogdanki powinna być hala Globus, zwykle wypełniona do ostatniego miejsca. Jednak w tym sezonie nie jest niezdobytą twierdzą – lublinianie przegrali w niej pięć spotkań, w tym 0:3 z Wartą w ostatniej kolejce rundy zasadniczej. W Sosnowcu, gdzie grają zawiercianie, też nie było idealnie – w ćwierćfinale zwyciężyła tam ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Kibice Bogdanki dali wyraz swojej frustracji w drugim meczu, ale to nie przeszkodziło drużynie w zwycięstwie. Teraz rywalizacja przenosi się do Sosnowca, gdzie Warta będzie gospodarzem trzeciego spotkania.
Co dalej? Trzeci mecz w Sosnowcu
Trzeci mecz finału odbędzie się w sobotę 2 maja o godzinie 14:30 w Sosnowcu. Transmisja w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2 oraz na Polsat Box Go. Rywalizacja toczy się do trzech wygranych, więc kolejne starcie może być kluczowe. Winiarski i Antiga wciąż czekają na swoje pierwsze mistrzostwo jako trenerzy. Który z nich przerwie złą serię? Odpowiedź poznamy w najbliższych dniach.
Analiza: Warta faworytem, ale Bogdanka ma argumenty
Mimo remisu, Warta Zawiercie wydaje się mieć nieco większe szanse na tytuł – wskazuje na to doświadczenie, stabilniejszy skład i pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Jednak Bogdanka pokazała w Lublinie, że potrafi wygrywać pod presją, a Leon wraca do formy. Kontrowersje sędziowskie mogą wpłynąć na atmosferę kolejnych meczów. Sędziowie mają lekcję do odrobienia – jak napisała dziennikarka. W finale potrzebni są bohaterowie po obu stronach siatki, a nie dyskusje o decyzjach arbitrów.
Podsumowanie
- Finał PlusLigi między Wartą Zawiercie a Bogdanką Lublin jest wyrównany 1-1 po dwóch meczach.
- Drugi mecz w Lublinie obfitował w kontrowersje sędziowskie, które wywołały protesty kibiców.
- Trenerzy obu drużyn – Stephane Antiga i Michał Winiarski – wciąż nie zdobyli mistrzostwa Polski jako szkoleniowcy.
- Warta Zawiercie ma nieco większe szanse według ekspertów, ale Bogdanka udowodniła, że potrafi wygrywać pod presją.
- Trzeci mecz odbędzie się 2 maja w Sosnowcu, transmisja w Polsacie Sport.







Hurkacz pokonuje Berrettiniego i awansuje do półfinału challengera w Cagliari
