Actualité

Niedźwiedź zaatakował rolników w Morochowie. Wójt alarmuje o utracie lęku przez zwierzę

Drapieżnik zaatakował dwóch mężczyzn pracujących na pastwisku. Władze gminy Bukowsko apelują o ostrożność i krytykują brak reakcji centralnych instytucji.

3 min
Niedźwiedź zaatakował rolników w Morochowie. Wójt alarmuje o utracie lęku przez zwierzę
Drapieżnik zaatakował dwóch mężczyzn pracujących na pastwisku. Władze gminy Bukowsko apelują o ostrożność i krytykują brCredit · WP Wiadomości

Fakty

  • We wtorek, 5 maja, niedźwiedź zaatakował dwóch rolników w Morochowie koło Bukowska.
  • Rolnicy pracowali przy budowie ogrodzenia dla bydła na pastwisku.
  • Mężczyźni zdołali uciec i schronić się w samochodzie, unikając obrażeń.
  • Wójt gminy Bukowsko, Marek Bańkowski, alarmuje, że zwierzę zatraciło naturalny lęk przed ludźmi.
  • Gmina wystąpiła o zgodę na eliminację niebezpiecznego osobnika, lecz nie otrzymała odpowiedzi od GDOŚ i Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
  • Lokalne władze uzyskały zgodę na płoszenie niedźwiedzia w pobliżu zabudowań, dróg i miejsc publicznych.
  • Pod koniec kwietnia w Płonnej, niedaleko Bukowska, doszło do ataku niedźwiedzia, w którym zginęła 58-letnia kobieta.

Kolejny atak niedźwiedzia w regionie

We wtorek, 5 maja, w miejscowości Morochów, położonej niedaleko Bukowska na Podkarpaciu, doszło do kolejnego niebezpiecznego incydentu z udziałem niedźwiedzia. Drapieżnik zaatakował dwóch rolników, którzy wykonywali prace na pastwisku. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji i możliwości schronienia się w samochodzie, tym razem obyło się bez ofiar w ludziach. Atak ten nastąpił zaledwie kilka tygodni po tragicznym zdarzeniu w pobliskiej Płonnej, gdzie pod koniec kwietnia niedźwiedź śmiertelnie zaatakował 58-letnią kobietę. Obecna sytuacja w Morochowie, oddalonym o około 10 kilometrów od Płonnej, budzi szczególne zaniepokojenie władz lokalnych i mieszkańców. Wójt gminy Bukowsko, Marek Bańkowski, poinformował o zdarzeniu w oficjalnym komunikacie, podkreślając jego powagę. Rolnicy budowali ogrodzenie dla bydła, gdy zwierzę ruszyło w ich kierunku. Szybka ucieczka do pojazdu okazała się kluczowa dla ich bezpieczeństwa.

Zwierzę nie reaguje na bodźce odstraszające

Szczególnie niepokojący jest fakt, że według oceny urzędników, atakujący niedźwiedź nie reagował na tradycyjne metody odstraszania. Wójt Marek Bańkowski alarmuje, że zwierzę zatraciło naturalny lęk przed ludźmi i hałasem, co stanowi poważne zagrożenie. "Tradycyjne metody odstraszania dźwiękiem przestały działać. Drapieżnik zatracił naturalny lęk i może traktować hałas jako sygnał obecności celu" – ocenił wójt. Ta zmiana w zachowaniu zwierzęcia sugeruje, że dotychczasowe środki ostrożności mogą okazać się niewystarczające. Obecność drapieżnika w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań była odnotowywana już w weekend poprzedzający wtorkowy atak. Władze gminy podkreślają, że sytuacja staje się coraz bardziej poważna i wymaga pilnej interwencji.

Apel o działania centralnych władz

W obliczu narastającego zagrożenia, gmina Bukowsko podjęła próbę uzyskania zgody na eliminację niebezpiecznego osobnika. Wójt Marek Bańkowski wystosował oficjalne pismo do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ) oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska z wnioskiem o zgodę na odstrzał. Do dnia dzisiejszego gmina nie otrzymała jednak żadnej odpowiedzi od centralnych instytucji. "Z ubolewaniem stwierdzam, że do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej reakcji" – napisał wójt, wyrażając swoje rozczarowanie i frustrację. Podkreślił, że samorząd oczekuje "konkretnych działań" i pyta, ile jeszcze incydentów musi mieć miejsce, aby wnioski władz lokalnych zostały potraktowane priorytetowo. Gmina przytacza również niedawno podpisany wniosek o reformę legislacyjną w zakresie ochrony ludności przed ekspansją dużych drapieżników, wskazując na potrzebę zakończenia "urzędniczej niemocy" w tej sprawie.

Zgoda na płoszenie, ale brak zgody na eliminację

Podczas gdy wniosek o eliminację niebezpiecznego zwierzęcia pozostaje bez odpowiedzi, władze gminy Bukowsko uzyskały zgodę Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie na płoszenie niedźwiedzi. Pozwolenie to obejmuje działania w pobliżu zabudowań, dróg oraz miejsc, w których przebywają ludzie. Dozwolone środki odstraszające obejmują między innymi użycie petard, sygnałów dźwiękowych oraz innych podobnych urządzeń. Mieszkańcy zostali poinformowani o możliwości stosowania tych metod i poproszeni o zachowanie szczególnej ostrożności. Jednakże, jak podkreślają samorządowcy, płoszenie może okazać się niewystarczające w sytuacji, gdy zwierzę całkowicie utraciło naturalny lęk. Brak zgody na bardziej radykalne środki, takie jak eliminacja, budzi obawy o dalsze bezpieczeństwo mieszkańców.

Apel o wzajemną pomoc i ostrożność wśród mieszkańców

W związku z niepokojącą sytuacją i potencjalnym zagrożeniem ze strony niebezpiecznego drapieżnika, wójt gminy Bukowsko skierował do mieszkańców apel o zachowanie szczególnej ostrożności. Zalecenia te dotyczą zwłaszcza osób mieszkających na uboczu oraz osób starszych. "Mieszkańcy Gminy Bukowsko zawsze potrafili radzić sobie w trudnych sytuacjach dzięki wzajemnej pomocy i solidarności. Proszę, dbajcie o siebie nawzajem i zwracajcie uwagę na sąsiadów, zwłaszcza osoby starsze mieszkające na uboczu" – napisał wójt Marek Bańkowski. Apel podkreśla znaczenie społecznej solidarności i wzajemnej troski w obliczu realnego zagrożenia. Mieszkańcy są proszeni o zgłaszanie wszelkich niepokojących sygnałów dotyczących obecności zwierzęcia oraz o wzajemne informowanie się o potencjalnych niebezpieczeństwach.

Podsumowanie

  • Niedźwiedź zaatakował rolników w Morochowie, którzy pracowali na pastwisku, ale zdołali uniknąć obrażeń.
  • Władze gminy Bukowsko alarmują, że zwierzę straciło naturalny lęk przed ludźmi i hałasem.
  • Gmina wystąpiła o zgodę na eliminację niebezpiecznego osobnika, jednak centralne instytucje, takie jak GDOŚ i Ministerstwo Klimatu, nie podjęły jeszcze decyzji.
  • Lokalne władze otrzymały zgodę na płoszenie niedźwiedzia, ale nie na jego odstrzał.
  • Atak w Morochowie nastąpił po śmiertelnym pogryzieniu kobiety przez niedźwiedzia w pobliskiej Płonnej pod koniec kwietnia.
  • Wójt gminy apeluje do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i wzajemną pomoc.
Galerie
Niedźwiedź zaatakował rolników w Morochowie. Wójt alarmuje o utracie lęku przez zwierzę — image 1Niedźwiedź zaatakował rolników w Morochowie. Wójt alarmuje o utracie lęku przez zwierzę — image 2Niedźwiedź zaatakował rolników w Morochowie. Wójt alarmuje o utracie lęku przez zwierzę — image 3Niedźwiedź zaatakował rolników w Morochowie. Wójt alarmuje o utracie lęku przez zwierzę — image 4Niedźwiedź zaatakował rolników w Morochowie. Wójt alarmuje o utracie lęku przez zwierzę — image 5
Więcej na ten temat