Actualité

Grbić powołuje najmłodszego w historii, obserwuje finał PlusLigi

Selekcjoner reprezentacji Polski w siatkówce, Nikola Grbić, zaskoczył powołaniem 16-letniego Jakuba Przybyłkowicza, jednocześnie analizując kluczowe mecze ligowe.

5 min
Grbić powołuje najmłodszego w historii, obserwuje finał PlusLigi
Selekcjoner reprezentacji Polski w siatkówce, Nikola Grbić, zaskoczył powołaniem 16-letniego Jakuba Przybyłkowicza, jednCredit · SportoweFakty

Fakty

  • Jakub Przybyłkowicz, 16 lat, najmłodszy zawodnik w historii powołany do reprezentacji Polski.
  • Nikola Grbić, selekcjoner, skontaktował się najpierw z matką Przybyłkowicza w sprawie powołania.
  • Przybyłkowicz obchodzi 17. urodziny na zgrupowaniu kadry 7 maja.
  • Grbić był obecny na czwartym meczu finału PlusLigi między Bogdanką LUK Lublin a Aluron CMC Wartą Zawiercie.
  • Finałowa rywalizacja PlusLigi wyrównana na 2-2 po czwartym meczu.
  • Bartłomiej Bołądź z Warty Zawiercie wybrany MVP czwartego meczu, zdobył 22 punkty.
  • Decydujący mecz finału PlusLigi zaplanowany na 10 maja.

Młodość i doświadczenie w reprezentacji

Nikola Grbić, selekcjoner reprezentacji Polski w siatkówce, dokonał historycznego powołania, zapraszając do kadry 16-letniego Jakuba Przybyłkowicza. Ten młody rozgrywający, który w momencie powołania miał zaledwie 16 lat, stał się najmłodszym zawodnikiem w historii polskiej siatkówki, który otrzymał szansę gry w seniorskiej reprezentacji narodowej. Decyzja ta była jednym z największych zaskoczeń tegorocznych nominacji, wprowadzając świeżą energię do zespołu. Sam Przybyłkowicz przyznaje, że o powołaniu dowiedział się w nietypowy sposób. Trener Grbić, zgodnie z informacjami w systemie, najpierw skontaktował się z matką zawodnika. Dopiero później doszło do rozmowy z samym młodym siatkarzem, podczas której szkoleniowiec wyraził chęć jego obecności na zgrupowaniu w Spale. To pokazuje niekonwencjonalne podejście selekcjonera do budowania relacji z zawodnikami, nawet tymi najmłodszymi. Przybyłkowicz, który trenuje siatkówkę od szóstego roku życia, obecnie jest uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, placówki znanej z wychowania wielu reprezentantów Polski. Mimo młodego wieku, jego talent był już dostrzegany w środowisku, choć szybkie powołanie do seniorskiej kadry zaskoczyło wielu.

Urodziny na zgrupowaniu i cele zawodnika

Szczególnym momentem dla Jakuba Przybyłkowicza będzie 7 maja, kiedy to na zgrupowaniu kadry narodowej będzie obchodził swoje 17. urodziny. Młody zawodnik nie zamierza jednak poświęcać tego dnia na huczne świętowanie. Jego priorytetem jest maksymalne wykorzystanie czasu spędzonego z seniorską reprezentacją, uczenie się od doświadczonych kolegów i sztabu szkoleniowego. "Bardzo chciałem zobaczyć, jak to wszystko tutaj w reprezentacji wygląda, jak tutaj chłopaki się porozumiewają ze sobą, jak wygląda praca z trenerem, praca na siłowni i ta cała otoczka reprezentacji" – mówi Przybyłkowicz, podkreślając swoje chęci do chłonięcia wiedzy i doświadczenia. Jego celem jest czerpanie z tej unikalnej szansy, by rozwijać się jako siatkarz. Na zgrupowaniu obecni są zawodnicy, którzy wcześniej zakończyli sezon klubowy, w tym wielu młodych graczy, niewiele starszych od samego Przybyłkowicza. To tworzy atmosferę sprzyjającą nauce i integracji. "Na początku odczuwałem stres, ale teraz jest bardzo pozytywnie. Wszyscy i wszystko zrobiło na mnie wielkie wow, bo tutaj jestem najmłodszy. Mogę tylko od kolegów się uczyć i zbierać doświadczenie" – dodaje zawodnik.

Inspiracje i wzorce na boisku

Młody rozgrywający wskazuje swoich sportowych idoli, wśród których znajdują się Simone Giannelli oraz Simeon Nikołow. Podziwia Bułgara za jego styl gry, a sam Przybyłkowicz jest znany z nieszablonowych zagrań i odważnych ataków, co może przypominać styl Nikołowa. "Simeon Nikołow robi to bardzo dobrze i za to go podziwiam" – tłumaczy Przybyłkowicz. Wśród polskich siatkarzy największe wrażenie robi na nim Marcin Komenda. "Mamy podobne parametry fizyczne, a poza tym podoba mi się kreowanie przez niego gry oraz jego charakter na boisku" – dodaje. Nikola Grbić, jako były znakomity rozgrywający, sam jest wzorem dla młodego pokolenia. Jego kariera na przełomie XX i XXI wieku stawia go w gronie najlepszych graczy świata na tej pozycji, co stanowi dodatkową inspirację dla zawodników takich jak Przybyłkowicz.

Grbić na trybunach finału PlusLigi

Poza pracą z młodzieżą, Nikola Grbić aktywnie śledzi również zmagania na krajowym podwórku. Selekcjoner Biało-Czerwonych był obecny na czwartym meczu finału PlusLigi, w którym Bogdanka LUK Lublin zmierzyła się z Aluron CMC Wartą Zawiercie. Spotkanie to miało kluczowe znaczenie dla losów mistrzostwa Polski. Rywalizacja finałowa toczy się do trzech zwycięstw, a po czwartym meczu stan serii wyrównał się na 2-2. Lublinianie wygrali pierwszego seta, będąc blisko obrony tytułu mistrzów Polski we własnej hali. Jednak Jurajscy Rycerze z Zawiercia zdołali odwrócić losy spotkania, pokazując wysokie umiejętności i determinację. Grbić, analizując wydarzenia na boisku w pomeczowym studiu, podkreślał znaczenie mentalności w siatkówce. "Możesz przegrać pierwszego, drugiego seta i wygrać cały mecz. Jest dużo przykładów, gdy ktoś wygrywał 2:0 i przegrywał całe spotkanie. Musisz zapomnieć, co stało się punkt przed i myśleć już tylko o następnym" – wyjaśnił serbski szkoleniowiec, wskazując na potrzebę ciągłego skupienia i odporności psychicznej.

Bartłomiej Bołądź kluczową postacią finału

MVP czwartego meczu finałowego został wybrany Bartłomiej Bołądź, atakujący Warty Zawiercie. Siatkarz zaprezentował znakomitą formę, notując blisko 60% skuteczności w ataku i zdobywając łącznie 22 punkty – 16 atakiem, 5 blokiem i 1 zagrywką. Jego postawa była kluczowa dla wyrównania stanu rywalizacji. Nikola Grbić nie szczędził ciepłych słów pod adresem Bołądzia, przyznając, że tak grający zawodnik stanowiłby o sile jego zespołu. "Bołądź jest pierwszym atakującym w mojej hierarchii. Super, by został na tym poziomie, na jakim gra teraz" – stwierdził selekcjoner. Jednocześnie Grbić zaznaczył, że każdy z zawodników potrzebuje odpoczynku po trudnym sezonie ligowym. Kluby takie jak Zawiercie, Lublin, Rzeszów czy Warszawa, które grają przez cały rok, muszą zapewnić swoim graczom regenerację. Trener jest jednak przekonany, że wszyscy będą gotowi, gdy przyjdzie na to czas.

Nadzieje na przyszłość i decydujący mecz

Obserwacja finału PlusLigi przez selekcjonera reprezentacji jest ważnym sygnałem dla ligi i jej zawodników. Pokazuje, że Grbić przygląda się krajowym talentom i jest gotów włączać ich do kadry narodowej, niezależnie od wieku czy doświadczenia. Powołanie Przybyłkowicza jest tego najlepszym dowodem. Decydujący, piąty mecz finału PlusLigi, który zadecyduje o mistrzostwie Polski, zaplanowano na niedzielę 10 maja. Spotkanie pomiędzy Aluron CMC Wartą Zawiercie a Bogdanką LUK Lublin będzie transmitowane przez Polsat Sport i platformę Polsat Box Go. Wynik tego starcia, a także forma prezentowana przez czołowych polskich siatkarzy, z pewnością będą miały wpływ na dalsze decyzje selekcjonera Grbicia w kontekście budowania składu na nadchodzące międzynarodowe wyzwania.

Podsumowanie

  • Nikola Grbić powołał 16-letniego Jakuba Przybyłkowicza, czyniąc go najmłodszym debiutantem w historii polskiej siatkówki.
  • Grbić osobiście kontaktował się z rodziną Przybyłkowicza, podkreślając indywidualne podejście do zawodników.
  • Przybyłkowicz, mimo młodego wieku, ma ambitne cele związane z nauką i rozwojem podczas zgrupowania kadry.
  • Selekcjoner reprezentacji obserwował kluczowe mecze finału PlusLigi, analizując formę zawodników.
  • Bartłomiej Bołądź z Warty Zawiercie został MVP czwartego meczu finału, potwierdzając swoją wysoką formę.
  • Decydujący mecz finału PlusLigi odbędzie się 10 maja, a jego wynik może wpłynąć na przyszłe powołania Grbicia.
Galerie
Grbić powołuje najmłodszego w historii, obserwuje finał PlusLigi — image 1Grbić powołuje najmłodszego w historii, obserwuje finał PlusLigi — image 2Grbić powołuje najmłodszego w historii, obserwuje finał PlusLigi — image 3Grbić powołuje najmłodszego w historii, obserwuje finał PlusLigi — image 4Grbić powołuje najmłodszego w historii, obserwuje finał PlusLigi — image 5Grbić powołuje najmłodszego w historii, obserwuje finał PlusLigi — image 6
Więcej na ten temat