Marcin Kuźbicki: Zmarzlik nie jest aż takim faworytem, jak w ubiegłych latach
Komentator Eurosportu analizuje szanse Polaka na siódmy tytuł mistrza świata w cieniu rewelacyjnego Australijczyka Brady'ego Kurtza.

POLAND —
Fakty
- Bartosz Zmarzlik ma 31 lat i sześć tytułów mistrza świata (2019, 2020, 2022, 2023, 2024, 2025).
- Wyrównał rekord Ivana Maugera i Tony'ego Rickardssona – sześć indywidualnych mistrzostw świata.
- Brady Kurtz, australijski debiutant, wygrał pięć ostatnich turniejów Grand Prix w poprzednim sezonie.
- Nowy sezon Grand Prix rozpoczyna się 2 maja w niemieckim Landshut.
- Transmisja w Eurosporcie 3, HBO MAX i Player – nie w telewizji otwartej.
- Marcin Kuźbicki przewiduje, że Zmarzlik zdobędzie siódmy tytuł, ale niekoniecznie w tym roku.
Zmarzlik na celowniku Australijczyka
Bartosz Zmarzlik, sześciokrotny mistrz świata, wkracza w nowy sezon Grand Prix z niespotykaną dotąd presją. Po tym, jak w ubiegłym roku Brady Kurtz wygrał pięć ostatnich turniejów i omal nie odebrał Polakowi złota, komentator Eurosportu Marcin Kuźbicki przyznaje: „Często ten biedny Bartek nie miał nic do powiedzenia”. Kurtz, debiutant z Australii, sensacyjnie zagroził dominacji Zmarzlika, który w 2025 roku zdobył szósty tytuł. Teraz, przed startem sezonu 2 maja w Landshut, pytanie brzmi, czy Polak zdoła obronić koronę, czy też młodszy rywal przejmie pałeczkę.
Sześć tytułów i rekord w zasięgu
Zmarzlik, zaledwie 31-letni Polak, wyrównał już osiągnięcie legend – Ivana Maugera i Tony'ego Rickardssona, którzy jako jedyni w historii wygrywali indywidualne mistrzostwa świata sześciokrotnie. Kuźbicki nie ma wątpliwości, że siódmy tytuł jest kwestią czasu: „Bartek ten siódmy tytuł zdobędzie tak czy inaczej. Jeżeli nie w tym roku, to w następnym”. Komentator dodaje, że za kilka lat w środowisku zapanuje konsensus, że Zmarzlik to najwybitniejszy żużlowiec wszech czasów (GOAT). Jednocześnie zaznacza, że w nadchodzącym sezonie Polak nie jest aż tak wyraźnym faworytem jak w poprzednich latach.
Kurtz – od debiutanta do zagrożenia
Brady Kurtz w swoim pierwszym sezonie w Grand Prix zaskoczył wszystkich, wygrywając pięć ostatnich turniejów i niemal sięgając po złoto. Kuźbicki uważa, że drugi sezon może być dla Australijczyka jeszcze lepszy: „Moim zdaniem istnieją przesłanki, że może być jeszcze silniejszy, bo po prostu jest mądrzejszy o ten rok nauki w Speedway Grand Prix”. Kurtz nie będzie już musiał radzić sobie na torach, których nie zna – w poprzednim sezonie zdarzało się to regularnie, a mimo to osiągał znakomite wyniki. Teraz, wzbogacony o wiedzę o konkretnych obiektach, wie, że aby rywalizować ze Zmarzlikiem, trzeba być perfekcyjnym.
Transmisja i oglądalność – wyzwanie dla dyscypliny
Kuźbicki skomentował również kwestię transmisji: Grand Prix w tym roku będzie dostępne w Eurosporcie 3 oraz na platformach HBO MAX i Player, ale nie w telewizji otwartej. Przyznał, że zgromadzenie miliona widzów jest obecnie trudne, zwłaszcza gdy wydarzenie nie jest emitowane w otwartym kanale. Mimo to podkreślił, że widzów najbardziej interesuje, czy Zmarzlik ponownie zwycięży. Polski mistrz ma za sobą fenomenalny początek sezonu ligowego, co potwierdza jego siłę, ale rywalizacja z Kurtzem zapowiada się bardziej wyrównana niż kiedykolwiek.
Prognozy na sezon 2026
Kuźbicki przewiduje, że Zmarzlik prędzej czy później zdobędzie siódmy tytuł, ale w tym roku nie jest aż tak pewniakiem jak dawniej. „Co do sezonu, który właśnie rozpoczynamy, to uważam, że Bartek nie jest aż takim faworytem, jakim był w ubiegłych latach” – stwierdził komentator. Rywalizacja z Kurtzem, który udowodnił, że potrafi wygrywać z najlepszymi, sprawia, że nadchodzący cykl Grand Prix zapowiada się niezwykle emocjonująco. Wszystko rozstrzygnie się na torach od Landshut po finałowe turnieje.
Podsumowanie
- Bartosz Zmarzlik ma sześć tytułów mistrza świata i celuje w siódmy, ale Brady Kurtz jest realnym zagrożeniem.
- Kurtz wygrał pięć ostatnich turniejów w poprzednim sezonie i zaskoczył ekspertów swoją formą.
- Sezon Grand Prix 2026 rozpoczyna się 2 maja w Landshut; transmisja w Eurosporcie 3, HBO MAX i Player.
- Marcin Kuźbicki uważa, że Zmarzlik jest faworytem, ale nie tak wyraźnym jak wcześniej.
- Kurtz ma przewagę doświadczenia z pierwszego sezonu i może być jeszcze silniejszy.
- Polski mistrz wyrównał rekord Maugera i Rickardssona – sześć tytułów; siódmy może uczynić go samodzielnym rekordzistą.




Chłodny poranek i wiosenne ciepło: prognoza na 1 maja w Kielcach
Bartosz Romowicz jedynym posłem koalicji głosującym za odwołaniem minister klimatu
