Stelmet Falubaz Zielona Góra odnosi pierwsze zwycięstwo w sezonie, gromiąc Krono-Plast Włókniarz 56:34
Podopieczni Grzegorza Walaska zdominowali mecz na własnym torze, a Przemysław Pawlicki zakończył zawody z kompletem punktów.

POLAND —
Fakty
- Stelmet Falubaz Zielona Góra wygrał z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa 56:34 w 4. kolejce PGE Ekstraligi.
- Przemysław Pawlicki zdobył 15 punktów, kończąc mecz z kompletem (3,3,3,3,3).
- Andrzej Lebiediew zdobył 10 punktów, tracąc status niepokonanego w 13. biegu.
- Rohan Tungate zdobył 10 punktów dla gości, ale przegrał kluczowe pojedynki z Madsenem i Pawlickim.
- Mads Hansen zdobył 9+2 punktów, będąc jednym z jaśniejszych punktów Włókniarza.
- Jaimon Lidsey zdobył 8 punktów, z czego 6 w drugiej fazie meczu.
Mecz dwóch drużyn bez punktów
Pojedynek otwierający 4. kolejkę PGE Ekstraligi był starciem dwóch zespołów, które do tej pory nie zdobyły ani jednego punktu w sezonie. Stelmet Falubaz Zielona Góra i Krono-Plast Włókniarz Częstochowa przystępowały do meczu z kompletem porażek i ujemnym bilansem biegowym. Menedżer gospodarzy Grzegorz Walasek żartobliwie nazwał to spotkanie „meczem na szczycie, gdyby odwrócić tabelę”. Dla obu drużyn kwiecień okazał się bardzo nieudany, ale to Zielonogórzanie byli oczywistym faworytem. Jechali u siebie, mogli liczyć na doping fanów i byli mocno zmobilizowani, by poprawić morale. Od samego początku widać było, że animuszu im nie brakuje.
Dominacja od pierwszej serii
Po pierwszej serii startów Falubaz miał dwukrotnie większy dorobek punktowy od rywali (16:8). Sytuacja powtórzyła się po drugiej serii (28:14). Mimo jednostronnego wyniku, walka na torze momentami była interesująca. W biegu czwartym powalczyli Oskar Hurysz i Szymon Ludwiczak, w piątym Michał Curzytek i Mads Hansen, a w siódmym Andrzej Lebiediew i Rohan Tungate. Tungate, Australijczyk z obozu gości, za każdym razem dostarczał emocji. W premierowym występie umiejętnie bronił się przed Leonem Madsenem, w drugim musiał uznać wyższość szybkiego Lebiediewa, a w trzecim stoczył świetny, choć przegrany bój z Przemysławem Pawlickim – prowadził długo, ale dał się wyprzedzić tuż przed metą.
Błyski gości i słabość taktyczna
Spośród przyjezdnych oprócz Tungate’a chwalić należało Hansena. 25-letni Duńczyk w duecie z Jakubem Miśkowiakiem dał swojej ekipie zwycięstwo 4:2 w ósmym wyścigu, wykorzystując słabszy wyjazd spod taśmy Madsena. To był drugi wygrany bieg przez Częstochowian – trzeci przypadł na otwarcie serii czwartej, gdzie szyki Dominikowi Kuberze pokrzyżował jego kolega z pary, Mitchell McDiarmid, który popełnił błąd i zaliczył upadek. Zastanawiające jest, że sztab trenerski przyjezdnych nie wykorzystał maksymalnie możliwości taktycznych, zwłaszcza w kontekście meczu rewanżowego. Włókniarz, uznawany za pewniaka do spadku, mógł postarać się o korzystniejszy wynik.
Pawlicki niepokonany, Lidsey odrabia straty
Pod koniec zmagań ponownie sporo działo się, gdy startował Tungate. Rewanż za przegraną z początku meczu wziął Madsen, wyprzedzając lidera gości na trzecim kółku 13. biegu. W tym wyścigu status niepokonanego stracił Lebiediew, który wcześniej inkasował „trójkę” za „trójką”. Tym samym jedynym żużlowcem z kompletem punktów pozostał Pawlicki. Niepokonany w drugiej fazie spotkania był Lidsey, którego „nie było” w pierwszej. Australijczyk mówił przed kamerami o frustracji z początku, ale opuszczał stadion podbudowany faktem, że odniósł dwie indywidualne wiktorie. Razem z Tungate’em dali Włókniarzowi czwarty triumf biegowy w pierwszym z nominowanych.
Mocne zakończenie gospodarzy
Meczowe zwycięstwo mocno zaakcentował Falubaz, a konkretnie kompletny Pawlicki i walczący Madsen. Na koniec dorzucili do dorobku zespołu pełną pulę, a Duńczyk niedługo po starcie zdecydowanym manewrem rozprawił się z Tungate’em. Ostateczny wynik 56:34 jest dość honorowy dla gości, biorąc pod uwagę ich słabą formę. Dla Stelmet Falubazu to pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026, które może poprawić morale przed kolejnymi spotkaniami. Zespół pokazał, że na własnym torze potrafi być groźny, a liderzy tacy jak Pawlicki i Madsen są w stanie decydować o losach meczu.
Podsumowanie
- Stelmet Falubaz Zielona Góra odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie PGE Ekstraligi 2026, pokonując Krono-Plast Włókniarz 56:34.
- Przemysław Pawlicki był niepokonany, zdobywając komplet 15 punktów.
- Rohan Tungate i Mads Hansen byli najskuteczniejszymi zawodnikami gości, ale nie wystarczyło to do nawiązania walki.
- Sztab trenerski Włókniarza nie wykorzystał w pełni możliwości taktycznych, co może mieć znaczenie w rewanżu.
- Falubaz zdominował mecz od pierwszej serii, pokazując wyższość na własnym torze.
- Włókniarz pozostaje outsiderem ligi i pewniakiem do spadku, mając na koncie same porażki.
1 maja w Kielcach: przymrozek o świcie, 15°C w południe
Bartosz Romowicz jedynym posłem koalicji głosującym za odwołaniem minister klimatu
