Trzy ofiary hantawirusa na statku MV Hondius. WHO uspokaja, ale ostrzega przed nowymi przypadkami
Światowa Organizacja Zdrowia potwierdza jeden przypadek zakażenia i pięć podejrzeń; trzy osoby zmarły, jedna trafiła na OIOM. Polacy na pokładzie są bezpieczni.
POLAND —
Fakty
- Trzy osoby zmarły w wyniku zakażenia hantawirusem na statku MV Hondius.
- Potwierdzono jeden przypadek zakażenia; pięć kolejnych jest podejrzewanych.
- Jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii w RPA.
- Statek płynął z Argentyny na Wyspy Zielonego Przylądka.
- Władze Republiki Zielonego Przylądka nie zezwoliły na cumowanie w porcie Praia.
- Polacy na pokładzie nie zgłaszają problemów zdrowotnych – zapewnia MSZ.
- WHO ocenia ryzyko dla ogółu społeczeństwa jako niskie.
Śmiertelne żniwo hantawirusa na Atlantyku
Trzy osoby zmarły, a jedna walczy o życie na oddziale intensywnej terapii w Republice Południowej Afryki po zakażeniu hantawirusem na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius. Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła jeden przypadek zakażenia i pięć podejrzeń, co wywołało alarm wśród pasażerów i załogi. Statek, należący do holenderskiego armatora, płynął z Argentyny w kierunku Wysp Zielonego Przylądka, gdy na pokładzie wybuchło ognisko choroby. Władze Republiki Zielonego Przylądka, w ramach środków ostrożności, nie wydały zgody na cumowanie jednostki w porcie Praia.
WHO: ryzyko niskie, ale sytuacja monitorowana
Dyrektor regionalny WHO na Europę, dr Hans Kluge, w oficjalnym oświadczeniu uspokajał: „Ryzyko dla ogółu społeczeństwa pozostaje niskie. Nie ma powodu do paniki ani wprowadzania ograniczeń w podróżowaniu.” Organizacja zapewniła, że trwają szczegółowe badania laboratoryjne i epidemiologiczne, a pasażerom i załodze udzielono opieki medycznej oraz wsparcia. WHO poinformowała o zdarzeniu na platformie X, podkreślając, że sytuacja jest pod kontrolą. Mimo to, śmierć trzech osób i ciężki stan czwartej budzą niepokój wśród ekspertów.
Objawy podobne do COVID-19. Główny Inspektor Sanitarny wyjaśnia
Dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny, w rozmowie z Polskim Radiem zwrócił uwagę na analogie między hantawirusem a koronawirusem. – To wirus odzwierzęcy, którym jeśli zarazi się człowiek, może chorować na coś na kształt sepsy, czyli wysoka gorączka, bóle mięśniowe, duże osłabienie – tłumaczył. Dodał, że objawy przypominają burzę cytokinową, znaną z ciężkich przypadków COVID-19. Dr Grzesiowski wyróżnił dwie postaci choroby: septyczną oraz płucną. – Do tych wszystkich objawów dochodzi ciężkie uszkodzenie płuc, które w części przypadków kończy się śmiertelnie – podkreślił. Hantawirusy przenoszone są przez gryzonie – myszy, szczury i nornice – które wydalają patogeny z kałem, moczem i śliną. Do zakażenia dochodzi drogą oddechową lub pokarmową.
Polacy na pokładzie bezpieczni. MSZ uspokaja
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór zapewnił, że wszyscy obywatele Polski znajdujący się na statku czują się dobrze. – Monitorujemy sytuację i jesteśmy w stałym kontakcie z odpowiednimi służbami sanitarnymi. Według aktualnych informacji wszyscy obywatele Polski na statku czują się dobrze. Nikt nie zgłaszał potrzeby wsparcia medycznego ani konsularnego – oświadczył Wewiór. Na pokładzie MV Hondius, oprócz Polaków, znajdują się pasażerowie wielu innych narodowości. Statek, który wypłynął z Argentyny, zmierzał na Wyspy Zielonego Przylądka, ale z powodu ogniska choroby nie został wpuszczony do portu.
Eksperci uspokajają: epidemia w Polsce nie grozi
Dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych, oraz dr Paweł Grzesiowski zgodnie podkreślają, że hantawirusy są rzadkie i mało zaraźliwe. – Epidemia nam na pewno nie grozi – uspokoił dr Grzesiowski. WHO również ocenia ryzyko dla ogółu społeczeństwa jako niskie, nie zalecając ograniczeń w podróżowaniu. Mimo to, przypadki śmiertelne na statku wycieczkowym pokazują, że wirus może być groźny w zamkniętych społecznościach. Eksperci apelują o zachowanie podstawowych środków ostrożności, zwłaszcza w rejonach występowania gryzoni.
Co dalej? Śledztwo epidemiologiczne i dalsze testy
WHO zapowiedziała kontynuację badań laboratoryjnych i epidemiologicznych, aby ustalić źródło zakażenia i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Statek MV Hondius pozostaje w kwarantannie na wodach międzynarodowych, a służby sanitarne Republiki Zielonego Przylądka zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą i nie stanowi zagrożenia dla ludności na lądzie. Pytania pozostają: jak doszło do zakażenia na pokładzie i czy możliwe są kolejne przypadki? Odpowiedzi przyniosą wyniki testów, które są obecnie analizowane.
Podsumowanie
- Hantawirus, przenoszony przez gryzonie, spowodował trzy zgony na statku MV Hondius; jedna osoba jest w stanie krytycznym.
- WHO potwierdziła jeden przypadek i pięć podejrzeń; ryzyko dla ogółu społeczeństwa oceniono jako niskie.
- Objawy hantawirusa (gorączka, bóle mięśni, burza cytokinowa) przypominają ciężki przebieg COVID-19.
- Polacy na pokładzie są zdrowi i nie potrzebują pomocy – zapewnia MSZ.
- Eksperci uspokajają, że epidemia w Polsce nie grozi, ale zalecają ostrożność w rejonach występowania gryzoni.
- Statek został odizolowany; trwają testy laboratoryjne i dochodzenie epidemiologiczne.




Doku ratuje remis w doliczonym czasie, Arsenal zyskuje przewagę w walce o tytuł

Kryzys mieszkaniowy w Barcelonie zagraża UE, ostrzegają władze

Doku ratuje remis, ale Manchester City traci kontrolę nad tytułem
