Finał Pucharu Polski: Górnik Zabrze kontra Raków Częstochowa na PGE Narodowym
W sobotę 2 maja na stadionie w Warszawie zmierzą się dwie drużyny z bogatą historią, a trybuny 58-tysięcznego obiektu mają być wypełnione po brzegi.
POLAND —
Fakty
- Finał STS Pucharu Polski odbędzie się 2 maja o godzinie 16 na PGE Narodowym w Warszawie.
- Górnik Zabrze może zdobyć Puchar Polski po raz siódmy, Raków Częstochowa po raz trzeci.
- PZPN spodziewa się, że 58-tysięczny stadion zostanie wypełniony po brzegi.
- Każdy z klubów otrzymał około 10 tysięcy biletów, a dodatkowe zamówienia złożyły obie strony.
- Górnik Zabrze jest wiceliderem PKO Ekstraklasy z trzypunktową przewagą nad Rakowem.
- Zwycięzca finału zapewni sobie udział w rozgrywkach UEFA.
- Mecz obejrzą z trybun selekcjoner pierwszej kadry Jan Urban oraz Jerzy Brzęczek, selekcjoner reprezentacji U-21.
Wielki finał na PGE Narodowym
W sobotę 2 maja o godzinie 16 na PGE Narodowym w Warszawie odbędzie się finał STS Pucharu Polski. Zmierzą się w nim Górnik Zabrze i Raków Częstochowa. Dla Górnika to szansa na siódme w historii zwycięstwo w tych rozgrywkach, dla Rakowa – na trzecie. Organizatorzy spodziewają się, że 58-tysięczny stadion wypełni się po brzegi. Zainteresowanie ze strony kibiców jest ogromne – bilety zostały wyprzedane. O dodatkowe wejściówki zabiegały zarówno Górnik, jak i Raków.
Emocje Jerzego Brzęczka
Jerzy Brzęczek, selekcjoner reprezentacji Polski U-21, był piłkarzem obu klubów. Rozpoczynał treningi w Rakowie jako jedenastolatek, później grał i trenował w tym klubie. – Spędziłem w Rakowie szmat życia, zaczynając treningi jako jedenastolatek, a później pracując w nim jako trener, i jest normalną rzeczą, że odczuwam emocje, gdy goszczę na stadionie przy Limanowskiego – mówi Brzęczek. W sobotę Brzęczek zasiądzie na trybunach PGE Narodowego, podobnie jak selekcjoner pierwszej reprezentacji Jan Urban wraz ze współpracownikami. Obaj będą obserwować mecz z perspektywy kibiców.
Walka o trofeum i europejskie puchary
Stawką finału jest nie tylko prestiżowe trofeum, ale także ogromna nagroda finansowa oraz gwarancja udziału w rozgrywkach UEFA. Zwycięzca zapewni sobie miejsce w eliminacjach do Ligi Europy lub Ligi Konferencji, co ma kluczowe znaczenie dla budżetów obu klubów. Patrząc na tabelę PKO Ekstraklasy, minimalnym faworytem jest Górnik Zabrze. Zespół z Zabrza jest wiceliderem ligowej tabeli, mając trzy punkty przewagi nad czwartym w stawce Rakowem. Mimo to, jak podkreśla sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski, skład finału jest wyrównany.
Kibice wypełnią stadion
PZPN spodziewa się maksymalnej frekwencji. Każdy z klubów otrzymał około 10 tysięcy biletów, a dodatkowe zamówienia złożyły obie strony. – Bilety zostały wyprzedane. Oba kluby mocno zabiegały o wejściówki. To ok. 10 tysięcy biletów dla każdego z nich oraz te w pierwszych kategoriach na tzw. trybunach długich, czyli wzdłuż boiska. Plus dodatkowe zamówienia, które składały oba kluby. Spodziewamy się więc po kilkanaście tysięcy fanów z obu stron – przyznał Łukasz Wachowski w rozmowie z PAP. Sekretarz generalny PZPN dodał, że pula dla kibiców neutralnych również została wyprzedana. Przy długim weekendzie majowym fani mogli planować przyjazd z różnych części kraju.
Przygotowania do piłkarskiego święta
– Szykujemy się bardzo intensywnie do piłkarskiego święta. To na pewno będzie kolejny piękny finał. Świetne drużyny z fantastycznym zapleczem kibicowskim. Pod względem sportowym, moim zdaniem, skład finału jest wyrównany – powiedział Wachowski. Mecz zapowiada się jako emocjonujące widowisko, które przyciągnie uwagę całej piłkarskiej Polski. Obie drużyny mają swoich wiernych fanów, a atmosfera na stadionie ma być gorąca.
Historyczne szanse i wyzwania
Dla Górnika Zabrze finał to szansa na przerwanie długiej posuchy – klub czekał na Puchar Polski ponad pół wieku. Dla Rakowa Częstochowa to okazja do potwierdzenia swojej pozycji w polskiej piłce. Oba zespoły mają za sobą udane sezony, a ich spotkanie w finale jest ukoronowaniem ciężkiej pracy. Niezależnie od wyniku, finał Pucharu Polski zapowiada się jako wydarzenie, które na długo pozostanie w pamięci kibiców. Pytanie, która drużyna sięgnie po trofeum i zapewni sobie europejskie puchary.
Podsumowanie
- Finał STS Pucharu Polski odbędzie się 2 maja o godz. 16 na PGE Narodowym w Warszawie.
- Górnik Zabrze i Raków Częstochowa walczą o siódme i trzecie zwycięstwo w tych rozgrywkach.
- Stadion o pojemności 58 tysięcy ma być wypełniony po brzegi, bilety wyprzedane.
- Zwycięzca finału zapewni sobie udział w rozgrywkach UEFA.
- Górnik Zabrze jest wiceliderem Ekstraklasy z trzypunktową przewagą nad Rakowem.
- Mecz obejrzą selekcjonerzy Jan Urban i Jerzy Brzęczek.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2026/05/02/image-f17a200c-a0e9-478d-b95c-5da9310bc156-85-2560-1440.jpeg)

/origin-imgresizer.eurosport.com/2026/04/30/image-ec465e58-88e3-424f-9601-a7fb21a40149.jpeg)
/origin-imgresizer.eurosport.com/2025/12/01/image-fbc21393-fb16-4bbe-b874-54542be57bd3.jpeg)
1 maja w Kielcach: przymrozek o świcie, 15°C w południe
Bartosz Romowicz jedynym posłem koalicji głosującym za odwołaniem minister klimatu
