Pentagon wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec; Tusk mówi o katastrofalnym trendzie
Decyzja USA, która ma zostać zrealizowana w ciągu 6–12 miesięcy, skłania europejskich sojuszników do przyspieszenia wysiłków na rzecz własnej obronności.
POLAND —
Fakty
- Pentagon ogłosił wycofanie około 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
- Operacja ma potrwać od 6 do 12 miesięcy.
- W Niemczech stacjonuje obecnie ok. 36–40 tys. amerykańskich żołnierzy.
- Minister obrony Niemiec Boris Pistorius uznał decyzję za przewidywalną.
- Premier Donald Tusk określił trend jako katastrofalny dla wspólnoty transatlantyckiej.
- Rzeczniczka NATO Allison Hart podkreśliła potrzebę zwiększenia inwestycji obronnych Europy.
Pentagon potwierdza redukcję sił w Niemczech
Sekretarz obrony Pete Hegseth nakazał wycofanie około 5 tys. amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech. Decyzja – jak poinformował rzecznik Pentagonu Sean Parnell – jest wynikiem dogłębnej analizy rozmieszczenia sił Departamentu Obrony w Europie, uwzględniającej potrzeby teatru działań wojennych oraz sytuację w terenie. Przewiduje się, że proces wycofywania zostanie zakończony w ciągu najbliższych 6 do 12 miesięcy. Według telewizji CBS, powołującej się na anonimowych urzędników resortu, część wycofywanych sił może wrócić do Stanów Zjednoczonych, a następnie zostać skierowana w rejon Indo-Pacyfiku. Wcześniej, na początku kwietnia, „The Wall Street Journal” informował, że USA rozważają przesunięcie wojsk z baz w Hiszpanii i Niemczech do Polski, Rumunii, Litwy czy Grecji w odpowiedzi na niewystarczające wsparcie sojuszników w konflikcie z Iranem.
Reakcja Niemiec: przewidywalna decyzja i apel o większą odpowiedzialność
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius stwierdził, że obecność amerykańskich żołnierzy w Europie, a zwłaszcza w Niemczech, leży w interesie zarówno Niemiec, jak i Stanów Zjednoczonych. Podkreślił jednak, że decyzja o wycofaniu wojsk była do przewidzenia. „Jedno jest pewne: musimy stać się bardziej europejscy w ramach NATO, aby móc pozostać transatlantyckimi” – powiedział Pistorius. „My, Europejczycy, musimy wziąć na siebie większą odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo.” Pistorius dodał, że Niemcy są na dobrej drodze: Bundeswehra się powiększa, szybciej pozyskuje sprzęt, stawia na innowacje i buduje infrastrukturę. Poinformował również, że w sprawie przyszłych zadań prowadzone są ścisłe konsultacje z sojusznikami w ramach Grupy Pięciu, czyli z Wielką Brytanią, Francją, Polską i Włochami. Niemieckie ministerstwo obrony nie udzieliło więcej szczegółów, odsyłając w kwestiach dotyczących sił zbrojnych USA do amerykańskiej administracji.
Polski premier ostrzega przed rozpadem sojuszu
Premier Donald Tusk skomentował decyzję USA na portalu X, pisząc: „Największym zagrożeniem dla wspólnoty transatlantyckiej nie są jej zewnętrzni wrogowie, ale postępujący rozpad naszego sojuszu. Musimy wszyscy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby odwrócić ten katastrofalny trend.” Jego wpis odbił się szerokim echem w polskiej debacie publicznej, podkreślając rosnące obawy o przyszłość transatlantyckiego partnerstwa. Polska, jako jeden z kluczowych sojuszników USA w regionie, może być beneficjentem ewentualnego przerzucenia wojsk z Niemiec. Wcześniejsze doniesienia „The Wall Street Journal” wskazywały, że Warszawa jest wymieniana wśród potencjalnych lokalizacji dla przesuniętych jednostek. Na razie jednak Pentagon nie ogłosił konkretnych planów dotyczących dalszego rozmieszczenia wycofanych sił.
NATO wzywa do zwiększenia wydatków obronnych
Rzeczniczka NATO Allison Hart poinformowała, że Sojusz współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi, aby zrozumieć szczegóły ich decyzji. W oświadczeniu podkreśliła, że korekta ta uwypukla potrzebę dalszego zwiększania inwestycji Europy w obronę i wzięcia na siebie większej odpowiedzialności za wspólne bezpieczeństwo. Hart zaznaczyła, że postęp w tym zakresie już widać – od czasu, gdy sojusznicy zgodzili się inwestować 5 proc. PKB na szczycie NATO w Hadze w zeszłym roku. „Jesteśmy przekonani o naszej zdolności do zapewnienia odstraszania i obrony, ponieważ ta zmiana w kierunku silniejszej Europy i silniejszego NATO trwa” – dodała. Jej słowa wpisują się w narrację o konieczności przebudowy europejskiego filaru obronności, która od lat jest przedmiotem debaty w Sojuszu.
Szerszy kontekst: napięcia w relacjach transatlantyckich
Decyzja Pentagonu zapadła w okresie narastających napięć między USA a ich europejskimi sojusznikami. Administracja Donalda Trumpa wielokrotnie krytykowała kraje NATO za niewystarczające wydatki na obronność, a także za brak solidarności w konfliktach zewnętrznych, takich jak wojna z Iranem. Wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec jest największą tego typu redukcją od lat, choć – jak przypomniał Pistorius – w Niemczech pozostanie nadal około 35 tys. amerykańskich żołnierzy. Jednocześnie pojawiają się sygnały, że USA mogą przerzucić część sił do innych regionów, w tym do Azji, gdzie rywalizacja z Chinami staje się priorytetem. CBS News, powołując się na źródła w Pentagonie, sugeruje, że wycofane jednostki mogą zostać skierowane właśnie w rejon Indo-Pacyfiku. To z kolei stawia pytania o zdolność USA do jednoczesnego utrzymania silnej obecności w Europie i Azji.
Co dalej: europejska autonomia strategiczna czy dalsze uzależnienie?
Zapowiedź wycofania wojsk z Niemiec przyspiesza debatę o europejskiej autonomii strategicznej. Niemcy, jako największa gospodarka UE, deklarują zwiększenie nakładów na Bundeswehrę, ale realne efekty tych działań będą widoczne dopiero za kilka lat. Pistorius zapewnia, że Berlin konsultuje się z partnerami w Grupie Pięciu, co sugeruje koordynację działań w ramach kluczowych państw europejskich. Dla Polski decyzja USA może być zarówno szansą, jak i wyzwaniem. Z jednej strony wzmacnia argumenty za zwiększeniem obecności NATO na wschodniej flance, z drugiej – rodzi obawy o trwałość amerykańskiego zaangażowania w Europie. Premier Tusk, nazywając trend „katastrofalnym”, apeluje o odwrócenie procesu, ale nie przedstawia konkretnych propozycji. W najbliższych miesiącach kluczowe będą szczegóły operacyjne wycofania oraz decyzje co do dalszego rozmieszczenia żołnierzy – czy trafią do innych europejskich baz, czy też opuszczą kontynent.
Podsumowanie
- USA wycofują 5 tys. żołnierzy z Niemiec w ciągu 6–12 miesięcy, co jest największą redukcją od lat.
- Niemcy uznają decyzję za przewidywalną i apelują o większą odpowiedzialność Europy za własne bezpieczeństwo.
- Premier Donald Tusk ostrzega przed rozpadem sojuszu transatlantyckiego, nazywając trend katastrofalnym.
- NATO podkreśla konieczność zwiększenia wydatków obronnych przez europejskich sojuszników.
- Część wycofanych sił może zostać przerzucona do Azji, co zmieni globalne rozmieszczenie wojsk USA.
- Decyzja przyspiesza debatę o europejskiej autonomii strategicznej i przyszłości amerykańskiego zaangażowania w Europie.



