Tech

Magda Gessler przemienia Bistro Brejk w „Trzy fartuchy”: ziemniaki muszą być białe, a leniwe nie mogą przywierać

Podczas nagrań 32. serii „Kuchennych rewolucji” restauratorka wyrzuciła barszcz wylany na ziemniaki i kazała robić kluski od nowa, ale po kilku tygodniach lokal cieszy się tłumem gości.

3 min
Magda Gessler przemienia Bistro Brejk w „Trzy fartuchy”: ziemniaki muszą być białe, a leniwe nie mogą przywierać
Podczas nagrań 32. serii „Kuchennych rewolucji” restauratorka wyrzuciła barszcz wylany na ziemniaki i kazała robić kluskCredit · Onet

Fakty

  • Odcinek 8. 32. serii „Kuchennych rewolucji” emitowany od 16 lat.
  • Lokal: Bistro Brejk w Poznaniu, przemianowany na „Trzy fartuchy”.
  • Magda Gessler skrytykowała menu: „Grochówka, rolada, ja pierniczę, to już jest jak Biblia Polska”.
  • Podczas kolacji Gessler kazała wyrzucić ziemniaki z barszczem, bo „ziemniaki mają być białe”.
  • Skwarki się paliły – Gessler krzyknęła: „Palą się skwarki! Zabierzcie je k***a, bo się spalą!”.
  • Leniwe przywarły do patelni i musiały być zrobione od zera.
  • Po kilku tygodniach lokal był pełny, a Gessler uznała tatara za jeden z najlepszych w Polsce.
  • Krytyka dotyczyła purée ziemniaczanego; ogólnie Gessler powiedziała: „możecie chodzić jak pawie”.

Początek: rozczarowanie menu i zmiana nazwy

Magda Gessler wkroczyła do poznańskiego Bistro Brejk z mieszanymi uczuciami. Już przy wejściu skomentowała kartę: „Grochówka, rolada, ja pierniczę, to już jest jak Biblia Polska”. Smaki okazały się przeciętne, choć czystość lokalu zasłużyła na pochwałę. Restauratorka postanowiła zmienić nazwę na „Trzy fartuchy” i wprowadzić polskie menu. W karcie znalazły się barszcz z tłuczonymi ziemniakami, tatar po węgiersku, kluski leniwe oraz kaczka. Współpraca z personelem początkowo układała się dobrze.

Kryzys podczas kolacji: barszcz w ziemniakach i spalone skwarki

Wszystko skomplikowało się podczas przygotowywania kolacji. Jeden z uczestników wlał barszcz do ziemniaków, co wywołało gniew Gessler. „Ziemniaki mają być białe” – krzyknęła, po czym całość wylądowała w koszu. Następnie zapaliły się skwarki. „Palą się skwarki! Zabierzcie je k***a, bo się spalą!” – zaapelowała restauratorka. Na deser kluski leniwe przywarły do patelni i musiały być zrobione od nowa.

Powrót po kilku tygodniach: tłum gości i najlepszy tatar w Polsce

Gdy Gessler wróciła do „Trzech fartuchów” po kilku tygodniach, lokal cieszył się dużą popularnością. Goście docenili nową kuchnię, a restauratorka oceniła, że kucharze robią jeden z najlepszych tatarów w Polsce. Nie obyło się jednak bez uwag – purée ziemniaczane spotkało się z krytyką. Mimo to Gessler podsumowała: „No, słuchajcie, ogólnie rzecz biorąc, możecie chodzić jak pawie. Jestem tak dumna z tej restauracji i z was. Jestem tak szczęśliwa, że po prostu zrobiliście mi dzień”.

16 lat „Kuchennych rewolucji” i 32. seria

Program „Kuchenne rewolucje” emitowany jest od 16 lat i nadal cieszy się ogromną popularnością. Ósmy odcinek 32. serii pokazał, że formuła wciąż przyciąga widzów. Głównym problemem Bistro Brejk były finanse oraz brak gości – typowe wyzwania, z którymi mierzy się wiele lokali biorących udział w programie.

Szczegóły nowego menu i reakcje personelu

Nowe menu w „Trzech fartuchach” opiera się na polskiej kuchni: barszcz z tłuczonymi ziemniakami, tatar po węgiersku, kluski leniwe i kaczka. Gessler szczególnie chwaliła tatara, uznając go za jeden z najlepszych w kraju. Personel musiał zmierzyć się z presją podczas kolacji, ale ostatecznie efekt zadowolił restauratorkę. Krytyka purée ziemniaczanego pokazuje, że nawet po rewolucji pozostaje pole do poprawy.

Reakcje widzów i dalsze losy lokalu

Odcinek wywołał emocje wśród fanów programu, którzy komentowali zachowanie Gessler i pracowników. Lokal po zmianach zyskał popularność, co może przełożyć się na stabilność finansową. Nie wiadomo, czy „Trzy fartuchy” utrzymają sukces w dłuższej perspektywie, ale na razie goście dopisują, a restauratorka jest dumna z efektów.

Znaczenie odcinka dla programu i branży gastronomicznej

Odcinek pokazuje, że nawet po 16 latach „Kuchenne rewolucje” potrafią dostarczyć napięcia i wzruszeń. Historia Bistro Brejk ilustruje typowe problemy małych lokali: brak gości, słabe menu i presję podczas nagrań. Sukces „Trzech fartuchów” może być inspiracją dla innych restauratorów, ale też przestrogą, że nawet najlepszy tatar nie uratuje lokalu, jeśli podstawy – jak purée ziemniaczane – nie są dopracowane.

Podsumowanie

  • Magda Gessler przemianowała Bistro Brejk na „Trzy fartuchy” z polskim menu.
  • Podczas kolacji doszło do konfliktów: barszcz wylany na ziemniaki, spalone skwarki, przywarte leniwe.
  • Po kilku tygodniach lokal był pełny, a tatara uznano za jeden z najlepszych w Polsce.
  • Krytyka dotyczyła purée ziemniaczanego, ale ogólnie Gessler była dumna z restauracji.
  • Program „Kuchenne rewolucje” trwa od 16 lat, a 32. seria wciąż przyciąga widzów.
  • Głównym problemem przed rewolucją były finanse i brak gości.
Galerie
Magda Gessler przemienia Bistro Brejk w „Trzy fartuchy”: ziemniaki muszą być białe, a leniwe nie mogą przywierać — image 1Magda Gessler przemienia Bistro Brejk w „Trzy fartuchy”: ziemniaki muszą być białe, a leniwe nie mogą przywierać — image 2Magda Gessler przemienia Bistro Brejk w „Trzy fartuchy”: ziemniaki muszą być białe, a leniwe nie mogą przywierać — image 3Magda Gessler przemienia Bistro Brejk w „Trzy fartuchy”: ziemniaki muszą być białe, a leniwe nie mogą przywierać — image 4
Więcej na ten temat