Putin w bunkrze, FSO na alarm: Kreml szykuje się na zamach stanu
Rosyjska Federalna Służba Ochrony zaostrzyła procedury do poziomu niewidzianego od dekad, a prezydent od miesięcy unika rezydencji i regularnych tras.
POLAND —
Fakty
- FSO zaostrzyła środki bezpieczeństwa wokół Putina od marca 2026 r.
- Putin i jego rodzina zaprzestali wizyt w rezydencjach pod Moskwą i w Wałdaju.
- Prezydent spędza tygodnie w bunkrach, m.in. w Krasnodarze.
- Odwiedzający Putina przechodzą podwójną kontrolę; współpracownicy używają tylko telefonów bez dostępu do sieci.
- Kucharzom, ochroniarzom i fotografom Putina zakazano podróżowania komunikacją miejską.
- W grudniu 2025 r. doszło do zamachu na wysokiego rangą generała Rosji.
- Ukraińska operacja dronów 'Pajęczyna' w 2025 r. wywołała szok na Kremlu.
- Zachodnie szacunki mówią o ok. 30 tys. zabitych lub rannych rosyjskich żołnierzy miesięcznie.
Kreml w stanie alarmowym
Na Kremlu panuje stan podwyższonej gotowości. Obawy przed zamachem stanu lub próbą zamachu, zwłaszcza z użyciem dronów, sięgnęły poziomu, który wymusił bezprecedensowe zaostrzenie procedur bezpieczeństwa wokół Władimira Putina. Federalna Służba Ochrony (FSO), odpowiedzialna za bezpieczeństwo najwyższych urzędników, od marca 2026 r. znacząco zintensyfikowała środki ochronne. Decyzja zapadła po serii wydarzeń, które wstrząsnęły rosyjskimi elitami władzy. Najbardziej newralgicznym momentem ma być najbliższa sobota – dzień, w którym eksperci spodziewają się ewentualnych prowokacji.
Izolacja przywódcy i bunkrowy tryb życia
Putin od miesięcy unika regularnych tras i rezydencji. Prezydent i jego rodzina zaprzestali wizyt w domach w obwodzie moskiewskim oraz w odosobnionej posiadłości w Wałdaju. Zamiast tego przywódca spędza tygodnie w zmodernizowanych bunkrach, m.in. w Krasnodarze na południu Rosji, skąd zarządza wojną. Jak wynika z relacji osób znających Putina oraz osoby bliskiej europejskim służbom wywiadowczym, izolacja prezydenta pogłębiła się szczególnie od czasu pandemii COVID-19. Od marca obawy przed zamachem stanu lub próbą zamachu gwałtownie wzrosły. W tym roku Putin nie odwiedził jeszcze żadnego obiektu wojskowego, choć w poprzednim roku robił to regularnie. Kreml udostępnia obecnie materiały multimedialne z przeszłości, by zatuszować rzeczywistość.
Nowe procedury: podwójna kontrola i zakaz komunikacji miejskiej
FSO wprowadziła szereg restrykcyjnych środków. Odwiedzający Putina przechodzą podwójną kontrolę bezpieczeństwa. Wszyscy bliscy współpracownicy mogą korzystać wyłącznie z telefonów bez dostępu do sieci, co ma uniemożliwić wyciek informacji. Specjalne procedury objęły także kucharzy, ochroniarzy i fotografów prezydenta – zakazano im podróżowania komunikacją miejską. W domach bliskich współpracowników zainstalowano systemy nadzoru. Raport europejskiego wywiadu, do którego dotarła amerykańska stacja CNN, wskazuje na rosnące napięcie w rosyjskich strukturach siłowych oraz obawy Kremla przed spiskiem. W dokumencie pojawiają się wnioski dotyczące Siergieja Szojgu, a także opis ostrej wymiany zdań na Kremlu po zamachu na jednego z generałów w grudniu 2025 r.
Szok po operacji 'Pajęczyna' i aresztowaniu Maduro
Bezpośrednim impulsem do zaostrzenia środków była ukraińska operacja dronów 'Pajęczyna', podczas której w zeszłym roku zaatakowano rosyjskie bazy. 'Szok wywołany tą operacją wciąż trwa' – powiedziała osoba znająca Putina. Dodatkowym czynnikiem było styczniowe aresztowanie przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro przez Stany Zjednoczone. Inna osoba znająca prezydenta potwierdziła, że wydarzenie to podsyciło obawy o bezpieczeństwo. W odpowiedzi FSO jeszcze bardziej zaostrzyła środki. Putin ograniczył wizyty, a kontrole osób, które spotykały się z nim osobiście, stały się jeszcze bardziej restrykcyjne.
Koszty wojny i narastający kryzys wewnętrzny
Kraje zachodnie szacują, że straty Rosji wynoszą około 30 tysięcy zabitych lub rannych żołnierzy miesięcznie. W połączeniu z ograniczonymi zdobyczami terytorialnymi na linii frontu oraz powtarzającymi się atakami dronów głęboko w Rosji, sytuacja eskaluje wewnętrzny konflikt. Do tego dochodzą koszty gospodarcze, które irytują nawet proputinowską część społeczeństwa. Narastający kryzys wokół Kremla sprawia, że obawy przed zamachem stanu stają się coraz bardziej realne. Eksperci zwracają uwagę, że Putin 'dużo sobie nagrabił u własnych obywateli', co dodatkowo zwiększa ryzyko wewnętrznych napięć.
Co dalej? Spekulacje i zagrożenia
Najbliższe dni mogą być kluczowe. W sobotę, w przededniu Dnia Zwycięstwa, oczekuje się decyzji Putina w sprawie ewentualnego zawieszenia broni. To właśnie wtedy, jak ostrzegają eksperci, może dojść do 'czegoś spektakularnego'. Putin może również wykorzystać moment słabości Europy, by umocnić swoją pozycję – ostrzega politolog Iwan Krastew. Jednocześnie rosną obawy, że przywódca obawia się zamachu ze strony własnych elit. Na razie Kreml utrzymuje stan alarmowy, a FSO nie osłabia czujności. Pytanie, czy te środki wystarczą, by zapobiec ewentualnemu puczowi, pozostaje otwarte.
Podsumowanie
- Putin od miesięcy unika rezydencji i regularnych tras, spędzając czas w bunkrach, m.in. w Krasnodarze.
- FSO zaostrzyła procedury: podwójna kontrola, telefony bez dostępu do sieci, zakaz komunikacji miejskiej dla personelu.
- Bezpośrednim impulsem były ukraińska operacja dronów 'Pajęczyna' oraz aresztowanie Maduro.
- Zachodnie szacunki mówią o 30 tys. strat miesięcznie, co w połączeniu z kosztami gospodarczymi eskaluje napięcia.
- Najbliższa sobota uznawana jest za dzień podwyższonego ryzyka; oczekuje się decyzji w sprawie zawieszenia broni.
- Eksperci ostrzegają, że Putin może wykorzystać słabość Europy, ale wewnętrzne zagrożenie puczem pozostaje realne.

Pożar w gliwickiej fabryce drutu: 140 strażaków walczy z ogniem, dym widoczny z kilkudziesięciu kilometrów
KAS i SG rozbiły gang papierosowy: 18 zatrzymań, straty Skarbu Państwa sięgają 640 mln zł
