Boeing staje przed sądem w Seattle: rodziny 346 ofiar żądają miliardów i ujawnienia dokumentów
Proces cywilny dotyczący katastrof 737 MAX w Indonezji i Etiopii może zmusić koncern do przyznania się do rażącego zaniedbania i ujawnić wewnętrzną kulturę stawiającą zysk nad bezpieczeństwem.

POLAND —
Fakty
- 346 osób zginęło w katastrofach 737 MAX w 2018 i 2019 roku (Lion Air i Ethiopian Airlines).
- Proces cywilny rozpoczął się w Seattle; rodzice ofiar domagają się odszkodowań przekraczających 5 miliardów dolarów.
- Wcześniejsza ugoda karna opiewała na 2,5 miliarda dolarów, ale rodziny walczą o jej uchylenie.
- Akcje Boeinga spadły o 12% w oczekiwaniu na proces.
- Dług koncernu przekroczył 50 miliardów dolarów.
- W styczniu 2024 roku doszło do wybuchu zaślepki drzwi na pokładzie samolotu Alaska Airlines, co ponownie wzbudziło obawy o kontrolę jakości 737 MAX.
- Eksperci lotnictwa zeznają, że kultura bezpieczeństwa w Boeing została zdemontowana po fuzji z McDonnell Douglas w 1997 roku.
Proces, który może zmienić odpowiedzialność korporacji w lotnictwie
W sądzie w Seattle rozpoczął się przełomowy proces cywilny przeciwko Boeingowi, który może na nowo zdefiniować granice odpowiedzialności korporacji w przemyśle lotniczym. Sprawa dotyczy katastrof dwóch samolotów 737 MAX w Indonezji i Etiopii, w których zginęło łącznie 346 osób. W odróżnieniu od wcześniejszych ugód, ten proces ma na celu ujawnienie wewnętrznej kultury firmy, która – zdaniem powodów – przedkładała zysk nad bezpieczeństwo. Prawnicy reprezentujący rodziny ofiar argumentują, że kierownictwo Boeinga wiedziało o wadach technicznych systemu MCAS (Maneuvering Characteristics Augmentation System), ale przyspieszyło wprowadzenie maszyny do służby, by konkurować z Airbusem. Proces cywilny następuje po latach prawnych manewrów i kontrowersyjnej ugody karnej na 2,5 miliarda dolarów, którą rodziny bezskutecznie próbują obalić.
Rodziny domagają się ujawnienia wewnętrznych dokumentów
Powodowie żądają nie tylko miliardowych odszkodowań karnych, ale przede wszystkim publicznego ujawnienia wewnętrznych dokumentów. Mają one rzekomo pokazywać, że Boeing systematycznie wprowadzał w błąd Federalną Administrację Lotnictwa (FAA) w kwestii wymogów szkoleniowych dla pilotów. „To nie chodzi tylko o pieniądze; chodzi o to, by żadna inna rodzina nie musiała znosić bólu po możliwej do uniknięcia tragedii” – oświadczył główny prawnik reprezentujący ofiary katastrofy Ethiopian Airlines. Proces ten jest postrzegany jako pierwsza okazja, by zmusić Boeinga do publicznego przyznania się do rażącego zaniedbania. Dla rodzin w Nairobi i Addis Abebie, gdzie katastrofa Ethiopian Airlines z 2019 roku – w której zginęło 157 osób, w tym kilku Kenijczyków – pozostaje głęboko odczuwaną tragedią, ma to szczególne znaczenie.
Kryzys reputacji i finansów Boeinga
Proces rozpoczyna się w katastrofalnym dla Boeinga momencie. Koncern znajduje się pod ostrzałem po styczniowym wybuchu zaślepki drzwi na pokładzie samolotu Alaska Airlines, co ponownie wzbudziło obawy o kontrolę jakości linii 737 MAX. Od czasu uziemienia floty w 2019 roku udział Boeinga w rynku gwałtownie spadł, a dług firmy wzrósł do ponad 50 miliardów dolarów. W oczekiwaniu na proces akcje Boeinga straciły 12% wartości. Eksperci lotnictwa zeznają, że kultura bezpieczeństwa w firmie została systematycznie zdemontowana po fuzji z McDonnell Douglas w 1997 roku. Zmiana z firmy zorientowanej na inżynierię na skoncentrowaną na dywidendach dla akcjonariuszy stanowi główny wątek przedstawiany ławie przysięgłych.
Wpływ na przyszłość 737 MAX w Afryce
Kenya Airways, która obecnie nie eksploatuje MAX-a, ale rozważa odnowienie floty, bacznie obserwuje przebieg procesu. Wynik tego postępowania prawdopodobnie zadecyduje o przyszłości 737 MAX w afrykańskiej przestrzeni powietrznej. Jeśli ława przysięgłych uzna Boeinga winnym „umyślnego i rażącego zaniedbania”, kary finansowe mogą być na tyle wysokie, że zmuszą koncern do restrukturyzacji. Proces ma potrwać trzy miesiące. Poza bilansem finansowym jest on testem, czy globalna korporacja może zostać pociągnięta do rzeczywistej odpowiedzialności za życie utracone w pogoni za dominacją rynkową.
Systematyczne ukrywanie wad i presja konkurencyjna
Dowody przedstawione w sądzie mają wykazać, że Boeing świadomie ukrywał przed FAA problemy z systemem MCAS, który był kluczowym elementem konstrukcji 737 MAX. Wewnętrzne dokumenty, których ujawnienia domagają się powodowie, mogą potwierdzić, że firma celowo minimalizowała wymagania szkoleniowe, by obniżyć koszty i przyspieszyć wejście maszyny na rynek. Presja ze strony Airbusa – głównego konkurenta – miała być jednym z głównych motywów działań Boeinga. Eksperci podkreślają, że fuzja z McDonnell Douglas w 1997 roku zapoczątkowała zmianę priorytetów: z inżynieryjnej doskonałości na maksymalizację wartości dla akcjonariuszy. To właśnie ta transformacja kultury korporacyjnej jest centralnym tematem procesu.
Oczekiwania i możliwe scenariusze
Jeśli ława przysięgłych orzeknie na korzyść powodów, Boeing może zostać zmuszony do wypłaty odszkodowań przekraczających 5 miliardów dolarów. Kwota ta, w połączeniu z rosnącym długiem i spadkiem zaufania, może doprowadzić do głębokiej restrukturyzacji firmy. Niezależnie od wyroku, proces ten już teraz rzuca światło na mechanizmy, które doprowadziły do jednej z największych katastrof w historii lotnictwa. Dla rodzin ofiar jest to nie tylko walka o sprawiedliwość, ale także o to, by podobne tragedie nigdy się nie powtórzyły. „Chcemy, by świat usłyszał prawdę” – powiedział jeden z prawników. Proces w Seattle może stać się precedensem, który na nowo zdefiniuje odpowiedzialność korporacji w branży lotniczej.
Podsumowanie
- Proces cywilny w Seattle dotyczy katastrof 737 MAX, w których zginęło 346 osób; rodziny domagają się odszkodowań przekraczających 5 mld USD i ujawnienia wewnętrznych dokumentów Boeinga.
- Koncern oskarżany jest o świadome ukrywanie wad systemu MCAS i przedkładanie zysku nad bezpieczeństwo, co miało wynikać z fuzji z McDonnell Douglas w 1997 roku.
- Wcześniejsza ugoda karna na 2,5 mld USD nie zadowoliła rodzin, które walczą o jej uchylenie i publiczne przyznanie się do winy.
- Proces odbywa się w czasie kryzysu reputacji Boeinga po wybuchu zaślepki drzwi w styczniu 2024 roku; dług firmy przekroczył 50 mld USD, a akcje spadły o 12%.
- Wynik procesu może zadecydować o przyszłości 737 MAX w Afryce, gdzie Kenya Airways rozważa odnowienie floty.
- Jeśli ława przysięgłych uzna Boeinga winnym rażącego zaniedbania, kary finansowe mogą zmusić koncern do restrukturyzacji.



Pożar w gliwickiej fabryce drutu: 140 strażaków walczy z ogniem, dym widoczny z kilkudziesięciu kilometrów
