Pożar w Czeskiej Szwajcarii: 100 hektarów lasu w ogniu, strażacy walczą z żywiołem w trudnym terenie
Ogień wybuchł w sobotę po południu w Rynarticach, błyskawicznie rozprzestrzeniając się na obszar stu hektarów; służby ogłosiły nadzwyczajny stan alarmu.

POLAND —
Fakty
- Pożar wybuchł w sobotę po południu w Rynarticach, w gminie Jetrzichovice, w Parku Narodowym Czeska Szwajcaria.
- Ogień objął 100 hektarów lasu, a nie – jak wcześniej podawano – 900 hektarów.
- Do akcji skierowano 50 jednostek straży pożarnej oraz cztery śmigłowce (dwa policyjne i dwa wojskowe).
- Wprowadzono nadzwyczajny stan alarmu, umożliwiający użycie jednostek z całego kraju.
- Obszar pożaru podzielono na trzy sektory; wieczorem w dwóch z nich ogień był pod kontrolą.
- W regionie obowiązuje zakaz lotów, w tym dronów i innych bezzałogowców.
- W 2022 roku w tym samym parku miał miejsce największy pożar w historii Czech – spłonęło ponad 1000 hektarów, a akcja trwała 21 dni.
Ogień w sercu parku narodowego
W sobotnie popołudnie w Parku Narodowym Czeska Szwajcaria, w rejonie Rynartic, wybuchł pożar lasu. Płomienie błyskawicznie pochłonęły 100 hektarów, obejmując zarówno korony drzew, jak i ściółkę leśną. Sytuacja jest poważna – ogień rozprzestrzenia się także pod powierzchnią ziemi, powodując powstawanie kilku ognisk na dotkniętym obszarze. Strażacy ogłosili nadzwyczajny stan alarmu, co pozwala na wykorzystanie jednostek z całego kraju. Na miejscu pracuje 50 zastępów straży pożarnej, wspieranych z powietrza przez cztery śmigłowce – dwa policyjne i dwa wojskowe. Akcję utrudnia trudno dostępny teren oraz sucha pogoda i silny wiatr, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się ognia.
Korekta wstępnych doniesień i podział na sektory
Wieczorem strażacy skorygowali wcześniejsze informacje, które mówiły o 900 hektarach objętych ogniem. Rzeczywista powierzchnia spalonego lasu to około 100 hektarów. Obszar żywiołu podzielono na trzy sektory; w dwóch z nich ogień udało się opanować. W związku z akcją gaśniczą zamknięto drogi między Rynarticami a Dolní Chřibská oraz w kierunku Doubice. Turyści i rowerzyści muszą liczyć się z utrudnieniami – zamknięto m.in. trasy rowerowe nr 3029 i 3076. Wprowadzono także zakaz lotów nad strefą pożaru, obejmujący drony i inne bezzałogowe statki powietrzne.
Reakcja władz i gotowość do powołania sztabu kryzysowego
Czeskie Ministerstwo Środowiska monitoruje sytuację i pozostaje w stałym kontakcie ze strażą pożarną oraz kierownictwem parku narodowego. W komunikacie ministerstwo zapewniło, że w razie pogorszenia się sytuacji gotowe jest powołać sztab kryzysowy, choć na razie nie jest to konieczne. Dyrekcja parku poinformowała, że pierwsze zgłoszenie o pożarze wpłynęło przed godziną 14:00. Lokalizację pomógł ustalić pracownik parku przy użyciu drona. Początkowo ogień obejmował 10 hektarów, ale z powodu suszy i wiatru szybko się rozprzestrzenił.
Apel o ostrożność i zakazy w związku z suszą
Meteorolodzy apelują do mieszkańców Czech o zachowanie szczególnej ostrożności. Nie należy rozpalać ognisk w lasach, wyrzucać niedopałków papierosów ani używać przenośnych kuchenek. Władze Pragi już wprowadziły zakaz rozniecania ognia. Park narodowy już wcześniej, z powodu suszy, wprowadził nocny zakaz wstępu do lasów. Teraz apel jest jeszcze bardziej stanowczy. Służby wzywają do przestrzegania wszelkich rozporządzeń i zakazów wydawanych przez lokalne władze.
Echo największego pożaru w historii Czech
To nie pierwszy raz, gdy Czeska Szwajcaria mierzy się z takim zagrożeniem. Latem 2022 roku w tym samym parku wybuchł największy pożar w historii Czech – ogień objął wówczas ponad 1000 hektarów. Przez 21 dni z żywiołem walczyło 6000 strażaków, którzy mieli do dyspozycji 400 sztuk sprzętu. W akcji uczestniczyli także polscy piloci śmigłowców, a część mieszkańców musiała zostać ewakuowana. Obecny pożar, choć mniejszy, budzi obawy ze względu na podobne warunki pogodowe – suszę i silny wiatr. Służby pozostają w gotowości, a ministerstwo środowiska zapowiada dalsze monitorowanie sytuacji.
Perspektywy i dalsze działania
Strażacy kontynuują gaszenie ognia w trzecim sektorze, gdzie ogień wciąż nie jest opanowany. Działania utrudnia podziemne rozprzestrzenianie się ognia, które może prowadzić do niespodziewanego pojawiania się nowych ognisk. Władze parku apelują do turystów o unikanie zamkniętych tras i stosowanie się do zaleceń. Na razie nie ma informacji o ewakuacji mieszkańców, ale sytuacja jest dynamicznie monitorowana. Ministerstwo środowiska zapewnia, że w razie potrzeby zostanie powołany sztab kryzysowy.
Podsumowanie
- Pożar w Czeskiej Szwajcarii objął 100 hektarów lasu, a nie – jak wcześniej podawano – 900 hektarów.
- Do akcji zaangażowano 50 jednostek straży pożarnej i cztery śmigłowce; ogłoszono nadzwyczajny stan alarmu.
- Ogień rozprzestrzenia się pod powierzchnią ziemi, co utrudnia gaszenie i powoduje powstawanie nowych ognisk.
- W dwóch z trzech sektorów ogień został opanowany; trzeci sektor wciąż jest zagrożony.
- Wprowadzono zakaz lotów nad strefą pożaru oraz zamknięto drogi i szlaki turystyczne.
- Sytuacja przypomina największy pożar w historii Czech z 2022 roku, który strawił ponad 1000 hektarów i wymagał 21-dniowej akcji gaśniczej.






Pożar w gliwickiej fabryce drutu: 140 strażaków walczy z ogniem, dym widoczny z kilkudziesięciu kilometrów

Czy Brady Kurtz zagrozi Zmarzlikowi w nowym sezonie Grand Prix?
Rosja wpada w pułapkę chińskiej zależności – Putin traci suwerenność technologiczną
